W Gdyni rozpoczęła się (w czwartek) 2. międzynarodowa konferencja naukowa „Modernizm w Europie - modernizm w Gdyni - Architektura 1. połowy XX wieku i jej ochrona”, zorganizowana przez Miasto Gdynię oraz Wydział Architektury Politechniki Gdańskiej. Patronują jej Polski Komitet Narodowy Międzynarodowej Rady Ochrony Zabytków – ICOMOS oraz Docomomo (Documentation and Conservation of Modern Moveme).
Rolę gospodarza pełni dr inż. arch. Robert Hirsch - Miejski Konserwator Zabytków w Gdyni, a w imieniu organizatorów gości powitali - Wiceprezydent Miasta Gdyni Marek Stępa oraz Dziekan Wydziału Architektury Politechniki Gdańskiej dr hab. inż. arch. Antoni Taraszkiewicz.
Powitalne marzenie
Konferencja ma charakter zamknięty, ale dzięki życzliwości Roberta Hirscha, miałam przyjemność uczestniczyć w pierwszym jej dniu, a słowa Marka Stępy w szczególny sposób utrwaliły się w mojej pamięci:
- Nasze dziedzictwo - mówił wiceprezydent - składa się niemal wyłącznie z architektury modernistycznej, natomiast mieliśmy to szczęście, że jest to architektura najwyższej próby. Chcielibyśmy, żeby ta wiedza i świadomość się upowszechniła. Organizując tę konferencję mieliśmy bardzo wyraźny zamysł promocyjny. Chcemy to nasze modernistyczne dziedzictwo promować w bardzo różnych wymiarach.. [...] Ta obecna w wielu miejscach architektura, ma dużą wartość i znaczenie, a to nie jest jeszcze oczywiste dla wszystkich gdynian. Zdaję sobie sprawę, że dzięki pracy dr. Hirscha i wysiłkowi innych ludzi, ta świadomość jest już dzisiaj znacznie większa niż dwa, pięć lat temu... To również ogromna zasługa pracowników Wydziału Architektury Politechniki Gdańskiej i osób, które architekturą gdyńską zajmują się w sposób szczególny, jak np. dr hab. Maria Jolanta Sołtysik.
Swoje krótkie i rzeczowe wystąpienie Marek Stępa zakończył nadzieją, że modernistyczne centrum Gdyni stanie się produktem turystycznym przyciągającym turystów poszukujących nie tylko najstarszych śladów historii.
Modernizm wiecznie żywy
Antoni Taraszkiewicz zwrócił uwagę słuchaczy na fakt, że modernizm jest niezniszczalny.
- Kochany i jednocześnie nielubiany, opluwany, wielokrotnie uśmiercany, pogrzebany, a jednak odradzający się w niezliczonej ilości neomodernistycznych utworów architektonicznych, w tym również w Gdyni - mówił do słuchaczy architekt. Tuż po nim wystąpił Bogusław Szmygin, Prezes Polskiego Komitetu Narodowego Międzynarodowej Rady Ochrony Zabytków – ICOMOS, który przede wszystkim zwrócił uwagę na fakt braku ścisłych zasad, pozwalających na kwalifikowanie obiektów modernistycznych jako zabytków. Jak powiedział, jest to jeden z pilniejszych problemów do załatwienia.
O zabranie głosu została poproszona również przedstawicielka Docomomo MSc Anne-Laure Guillet, która w odczytanym (sic!) wykładzie skupiła się przede wszystkim na działaniach organizacji, którą reprezentuje. Przed przerwą uczestnicy mieli jeszcze okazję rzucić okiem na slajdy prezentujące najciekawsze obiekty modernistyczne na Węgrzech, a na kawę zostali zaproszeni na ostatnie piętro Muzeum Miasta Gdyni, gdzie ich rozmowom „przysłuchiwał” się bohater wystawy „Roman Polański. Aktor. Reżyser”, która prezentowana będzie do 28 września.
Kontynuacja
W drugim dniu konferencji (jak wynika z programu) poruszone zostaną tematy związane z modernizmem w Europie i Polsce, z akcentem postawionym na Gdyni. Niestety, z braku czasu nie wysłucham dzisiaj Romany Cielątkowskiej, która opowie o modernistycznych osiedlach Gdańska, Tomasza Błyskosza zajmującego się problemami ochrony architektury modernistycznej, czy wreszcie Roberta Hirscha, który przybliży słuchaczom modernistyczne śródmieście Gdyni. Być może będzie jednak okazja to zapoznania się z tymi i innymi referatami w publikacji przygotowanej po zakończeniu konferencji...
Myśl niespokojna
Poruszona słowami Marka Stępy zapytałam jednego z leaderów gdyńskich przewodników, prezesa Koła Przewodników Oddziału Morskiego PTTK w Gdyni - Jarosława Kaczmarczyka, czy marzenia wiceprezydenta o nowym produkcie turystycznym mają szansę na realizację.
- Idea przyciągnięcia turystów do modernistycznego centrum Gdyni powstała już jakiś czas temu, nadal jednak wycieczki kierują się głównie do historycznego Gdańska. Myślę, że we współpracy z miastem bylibyśmy w stanie to zmienić, ale potrzebna do tego jest dobra wola nie tylko Roberta Hirscha, który zawsze wychodzi naprzeciw naszym sugestiom. Tu potrzebny jest spójny plan działania wszystkich wydziałów UM Gdyni odpowiedzialnych za promocję miasta - odpowiedział.
Oby więc odbywająca się konferencja stała się punktem zwrotnym w polityce promocyjnej miasta, oby turyści rzeczywiście otrzymali propozycję, która zatrzyma ich w „Mieście z morza i marzeń”. Przewodnicy turystyczni są chętni i gotowi...
Kochajmy gdyński modernizm
- Nikt jeszcze nie skomentował
Ewa Kowalska - ...
X Miejsce w rankingu
- Artykuły: 231
- Wpisów na blogu: 685
- Komentarzy: 1254
- Miejsc na mapie: 460

