Jednym z bohaterów wrześniowego numeru czasopisma Focus Historia jest miasto Gdańsk, a dokładnie tworzona na naszych oczach jego legenda, związana z Mikołajem Kopernikiem i tajemniczą gosposią Anną Schilling. Artykuł stał się pretekstem do spotkania w Filii Gdańskiej przy ul. Mariackiej 42, którego gośćmi byli - Michał Wójcik, redaktor naczelny czasopisma, jego zastępca Artur Górski oraz prezydent Paweł Adamowicz.
Wśród słuchaczy rozpoznałam stałych bywalców Filii Gdańskiej, radnych miasta, dziennikarzy, przewodników turystycznych, a także zakochaną w Gdańsku krakowską poetkę - Krystynę Alicję Jezierską. Subtelna muzyka w wykonaniu wiolonczelistki Wioletty Jakimcio i skrzypaczki Marii Kozub-Radke, okrasiła czas oczekiwania na rozpoczęcie spotkania, a rolę gospodarza pełnił niezastąpiony Zbigniew Walczak.
Badacze historycznych zagadek
Redaktor naczelny Michał Wójcik w przysłowiowych dwóch słowach opisał profil czasopisma, którym kieruje, ale nade wszystko wlewał dumę w serca słuchających go gdańszczan.
- Gdańsk dla nas to jest perła, to taka piguła - cokolwiek się w Polsce dzieje albo się w nim rozpoczyna albo kończy. Przykro mi, jako warszawiakowi, że nie mogę tego powiedzieć o swoim mieście - mówił.
O początkach rodzącej się legendy opowiedział Artur Górski. Zaciekawienie badaczy historycznych tajemnic rozpoczęło się od znalezienia w kamienicy przy ul. Mariackiej fragmentów skrzyni, która najprawdopodobniej należała do gospodyni, domniemanej kochanki kanonika warmińskiego - Mikołaja Kopernika.
- Legenda okazała się znacznie piękniejsza, niż nam się początkowo wydawało. Pytań jednak jest ogrom, a my chcemy ustalić, czy Kopernik miał związki z Gdańskiem takie, jak my chcielibyśmy je przedstawić - tak intensywne, tak obfite i jednocześnie z lekka zakazane - w ten sposób Artur Górski zachęcał do głębszego poznania tajemniczej historii, o której można przeczytać w najnowszym wydaniu czasopisma.
Listy, prezent i Szlak Kopernikowski
Niespodziewanymi (acz nie do końca) gośćmi spotkania, byli Mikołaj Kopernik i Jan Dantyszek, czyli Jarosław Tyrański i Krzysztof Matuszewski z Teatru Wybrzeże w Gdańsku, którzy w strojach z epoki odczytali zachowaną korespondencję astronoma i biskupa.
Zdecydowanie bardziej współcześnie brzmiące listy od prof. Andrzeja Januszajtisa i Przemysława Myśliwego, prezesa Fabryki Cukierniczej „Kopernik” w Toruniu, adresowane do uczestników spotkania, przeczytał właściciel kamienicy, w której znaleziono elementy skrzyni - Andrzej Rybicki. Obaj wielcy nieobecni nawiązali w swoich listach do reprintu wydanego w 1540 r. dzieła Narratio Prima.
- Nawiązując do Narratio Prima mam przyjemność przedstawić państwu następujący status pracy. Narratio jest już zeskanowane najnowszą technologią cyfrową, z egzemplarza będącego w bibliotece w Elblągu. Zakupiono już skórę na oprawę oraz papier, na którym dokonamy druku. Czekamy na przystąpienie do końcowych prac. [...] Gdańsk otrzyma reprint numer jeden - pisał Przemysław Myśliwy.
Pod koniec spotkania prezydent otrzymał od redaktorów Focus Historia całoroczną prenumeratę czasopisma, a fakt ten poprzedziły słowa Zbigniewa Walczaka - To jest punkt programu, na który czekaliśmy prawie najbardziej. Jakże byłam wdzięczna, za owo słowo „prawie”, bo ja na przykład w żaden sposób, przy całym szacunku do prezydenta, nie czekałam na tę chwilę. Gdyby prezydent przekazał wylosowanemu uczestnikowi spotkania ten wspaniały prezent, wtedy niewątpliwie byłby to ekscytujący moment...
Chwilą, na którą ja czekałam znacznie bardziej była prelekcja krasomówcy i szefa gdańskich przewodników Stanisława Sikory, przekonywującego o zasadności stworzenia w mieście Szlaku Kopernikowskiego.
Bez względu na wyniki swego rodzaju śledztwa prowadzonego przez historyków, legenda wyszła już na ulice miasta, a to za sprawą gdańskich przewodników turystycznych, którzy z zaangażowaniem opowiadają o prawdopodobnych miłosnych perypetiach wielkiego astronoma.
PS Mam wrażenie, że prezydent Paweł Adamowicz znakomicie lepiej się czuje w bibliotece, niż na budowie stadionu piłkarskiego, czemu nie ma się co dziwić zważywszy, że jest prawnikiem a nie inżynierem :)
Focus Historia i Mikołaj Kopernik w Filii Gdańskiej
Ewa Kowalska - ...
X Miejsce w rankingu
- Artykuły: 231
- Wpisów na blogu: 685
- Komentarzy: 1254
- Miejsc na mapie: 460


Tak... to fakt, że szlak Kopernika w Gdańsku istnieje. Istnieje od co najmniej 3 lat. I świetnie się sprawdza. Bo to, co turystów najbardziej interesuje, to nie suche daty, czy fakty, a człowiek. I wcale nie chodzi tu o trywializowanie życiorysu Doktora Mikołaja. Chodzi o to, że on także był wytworem swojej epoki. Niewiele różniąc się od, choćby, biskupa Dantyszka.
Trasa kopernikowska jest od lat okazją do roztrząsania nauki i sztuki za czasów Doktora Mikołaja, ale także do wniknięcia w zwykłe ludzkie sprawy.
Szlak kopernikowski jest dość długi, i prowadzi od Torunia, poprzez Gdańsk – Malbork – Frombork, Olsztyn i dalej – na Warmię... To przecież na Warmii Mikołaj Kopernik lokował osadników. To tak zwana lokacja „łanów opuszczonych”. Niezmiernie ciekawe są wielodniowe trasy, jakie pokonujemy w poszukiwaniu Doktora Mikołaja...
Cieszę się, że mamy sprzymierzeńców w tworzeniu nowych-starych atrakcji. Bo każde miasto, każde miejsce – ma w sobie tyle atrakcyjności, na ile atrakcyjnie zostanie przedstawione!
że szlak ten NA PEWNO warto przemierzyć z Katarzyną Czaykowską - http://czaykowska.wordpress.com/ :)
Ewo, to miłe z Twojej strony - ale myślę, że wielu przewodników od dawna - tak jak i my - "wtrąca" Doktora Mikołaja w swoje peregrynacje miejskie (o matko, ależ mądrze mi się napisało!)
Chciałabym - by Gdańsk nie zaspał w przyszłym roku i jednak pojawił się na pogrzebie kanonika .... A ten ma się odbyć w Katedrze we Fromborku.
http://newsbar.pl/1693/bedzie-pogrzeb-kopernika
To niezwykła okazja, by spojrzeć na Świętą Warmię innymi oczami, a także by wyobrazić sobie, jak bardzo to miejsce było dla Doktora K. "na końcu świata" - jak pisał w korespondencji ....
:-)
to warto o tym "temu i owemu" przypomnieć:) Ja zrobię co mogę:)
Świetnie!!!
Przyszły rok będzie obfitował w specjalne rocznie...
Dla tych, którzy nie śledzili prac związanych z odkryciem grobu Doktora K. polecam interesujący artykuł :
http://www.mowiawieki.pl/artykul.html?id_artykul=1642
I to nic, że zespół naukowców na ostatniej konferencji w Kwidzynie (poświęconej wprawdzie odkryciu pochówków Wielkich Mistrzów) orzekł, iż nigdy nie będziemy pewni - czy to naprawdę Mikołaj Kopernik... Czyż jednak my - nie wiemy na pewno - że to on???
Poza tym pomni jesteśmy słów prof. Widackiego (nad domniemanymi szczątkami JOX Jaremy Wiśniowieckiego) - że z legendą się nie walczy - legendę się opowiada :-)
Ewo :) O co Ci chodzi? Przecież prezydent Adamowicz bezbłędnie wygląda w kamizelce i kasku :)