Profesor Samp i jego „Gloria Artis”

Dodane 2009-05-26 23.57, komentarzy 0 - dodaj komentarz Miejsce: Siedlce, Karczemki, Wzgórze Mickiewicza Tagi: profesor samp i ... bedeker trójmiej... mitopeje pobrzeż... mitopeje i zwieb...

Poczynania profesora Sampa „śledzę” od ponad szesnastu lat. Pierwszy raz miałam okazję zetknąć się z nim osobiście w styczniu 1993 roku, podczas promocji „Legend gdańskich” na Uniwersytecie Gdańskim. Od tego czasu wielokrotnie brałam udział w prelekcjach i promocjach książek profesora. W mojej pamięci na długo pozostanie wspólny spacer z przewodnikami trójmiejskimi po Parku Oruńskim. Wczorajsza uroczystość w Ratuszu Staromiejskim w Gdańsku, której profesor był bohaterem, miała jednak niecodzienny wymiar.


Zasłużony Kulturze Gloria Artis

Medal, który profesor odebrał z rąk Marszałka Województwa Pomorskiego Jana Kozłowskiego, jest odznaczeniem szczególnie prestiżowym - honoruje największe postaci świata kultury, toteż przyznanie go Jerzemu Sampowi nie dziwi.
Zanim jednak tombakowy medal ozdobił pierś profesora, uczestnicy uroczystości mieli okazję wysłuchać interesujących laudacji (niestety odczytanych z kartek) prof. Jerzego Tredera i jego córki Justyny Treder-Pomierskiej, przypominających osiągnięcia naukowe i literackie bohatera dnia.

Akordeon, tańce i śpiew

Akcentem, który wywołał uśmiech na twarzy profesora, był krótki koncert na akordeonie w wykonaniu Pawła Nowaka, a nade wszystko występ młodzieży Zespołu Szkół Społecznych STO w Gdańsku. Młodzi artyści swoim śpiewem i tańcem niejednego chwycili za serce, a ich kaszubskie stroje budziły ciekawość najmłodszych uczestników uroczystości. Wśród tych ostatnich uwagę zwracał mały Tymek, który na rękach rodziców cierpliwie uczestniczył w święcie swojego dziadka - Jerzego Sampa.

Mitopeje i zwiebacki

Wieczór w ratuszu połączony był z promocją najnowszej książki profesora, wydanej przez wydawnictwo Marpress – „Mitopeje pobrzeża Bałtyku”. Aktorzy Zbigniew i Wioletta Jankowscy odczytali fragmenty książki, a pan Zbigniew zachwycił słuchaczy piękną kaszubszczyzną. Dopełnieniem słów, które padły z ust aktorów, był niezwykły poczęstunek, serwowany przez uśmiechnięte dziewczyny z STO. Zwiebacki, czyli czerstwe suchary, cieszące się przed laty wielką popularnością wśród żeglarzy, tym razem stały się atrakcyjnym delikatesem, radującym podniebienia oficjeli, rodziny i przyjaciół Wielkiego Profesora.




zgłoś nadużycie
Komentarze
Nikt jeszcze nie skomentował
Dodaj swój komentarz:

Ewa Kowalska - ...

Ewa Kowalska - iBedeker

X Miejsce w rankingu

Przygodę z dziennikarstwem obywatelskim zaczęłam od serwisu www.wiadomosci24.pl, później serce oddałam www.mmtrojmiasto.pl, aż przyszedł czas na... www.iBedeker.pl :) Kontakt: sikorzanka@gmail.com

9025655