Reprezentacja w nie takim złym stylu wygrała z Argentyną 2:1. Nie był to pierwszy garnitur Albicelestes, ale wystarczyło spojrzeć na kluby, w których Argentyńczycy grają, by przyznać, że to oni mimo wszystko byli faworytami.
Tym bardziej Polski Związek Piłki Nożnej powinien zadbać o pełne trybuny. Ale widocznie Lacie i spółce zwyczajnie nie zależy. 15 tysięcy kibiców na meczu reprezentacji?! Malutko. Nic dziwnego, że nie było słychać dopingu.
Czemu tak mało? Po pierwsze - cena biletów. Najtańsza wejściówka za 50 zł? Trochę dużo, jak na dwa mecze w jednym mieście, na jednym stadionie, w ciągu kilku dni.
Jeśli jesteśmy już przy mieście rozgrywania spotkania. Dodajmy raz jeszcze - towarzyskiego. Jaki jest sens rozgrywania dwóch meczów w odstępie kilku dni w tym samym mieście? Rozumiem, że PZPN na szybko musiał znaleźć zastępstwo za nieprzygotowany stadion w Gdańsku, ale są przecież inne miasta i inne stadiony, które można byłoby zapełnić. A i byłoby to fair w stosunku do kibiców innych niż stołecznych. Kielce, Lubin, Poznań? Nie widzę problemu, chętni by się znaleźli. Choćby w Gdyni, gdzie niedawno zbudowano nowy stadion.
I wreszcie ostatni argument za tym, że PZPN ma kibiców w tytułowym głębokim poważaniu. Godzina rozpoczęcia meczu. Na termometrze ponad 30 stopni, a mecz zaczyna się o godzinie 17. Czy to jest poważne? Nie dość, że przez większość meczu słońce świeciło kibicom w twarz, to jeszcze musieli przychodzić z ręcznikami, żeby ocierać pot z czoła. Nie mówiąc już o samych piłkarzach, którzy musieli włożyć dwa razy więcej wysiłku w ten mecz.
To tylko pierwsze przykłady z rzędu i tylko z wczorajszego meczu. Wszystko to sprawia, że wizerunek Polskiego Związku Piłki Nożnej, delikatnie mówiąc, nie jest zbyt dobry.
A potem się dziwić, że kibice śpiewają z całych sił "PZPN, PZPN, jeb** jeb** PZPN", zamiast "Polska Biało-czerwoni"...
Polska 2:1 Argentyna. PZPN ma kibiców w głębokim poważaniu
Patryk Siedlińs...
X Miejsce w rankingu
- Artykuły: 1671
- Wpisów na blogu: 111
- Komentarzy: 2047
- Miejsc na mapie: 512


PZPN od dawna sobie grabi. Najgorsze jest to, że te betony są nie do ruszenia. Czemu prezesem nie został ZIBI BONIEK?
A czy Zbigniew Boniek cokolwiek by zmienił? Czy to tylko prezesa wina, że PZPN jest jaki jest? Cała struktura to beton i ostatki z zamierzchłej przeszłości...
No dobrze ale Lato jest wyjątkowym bucem a przygrywają mu do tego leśne dziadki typu Kręcina, mówiłam że jeszcze zatęsknimy za Listkiewiczem
Za Listkiewiczem nie tęsknię. Chciałbym wreszcie coś normalnego. Może ja powinienem zostać prezesem? :D A tak serio to jakiś menadżer, dobry zarządca dałby radę pokierować polską piłkę na lepsze tory. Choć selekcjonera dobrego szybko by nie znalazł ;)
Akurat trener ujdzie :)
Ja się do Smudy chyba nigdy nie przekonam. Nawet po wczorajszym zwycięstwie nad Argentyną B/C ;p
Lato! Co? Ty KUR*O
Patryk Smuda jest tragiczny proszę Cię :)
Trener to jedno, banda leśnych dziadków to drugie. Moim zdaniem powinni zacząć od reformy na najniższych szczeblach. Jak grałem kiedyś w piłkę to był jakiś ziomek z pomorskiego związku, co przychodził na mecze juniorów lechii pijany, sorry, dramat, a tak jest wszędzie
Hehe, to mamy te samy wspomnienia z kariery piłkarskiej ;p
BIDA, nazywał się BIDA. Znany z %%% jest też niejaki KLOCEK. Panowie, to mamy wspólnych znajomych:D jaki klub? Ja Polonia Gdańsk, rocznik 87
Przecież w piłce wszędzie pijaki.
http://www.facebook.com/pages/Odwo%C5%82ajmy-Lato/102649316491176