Gdańskie fortyfikacje wychodzą z cienia zapomnienia, a ich tajemnicze losy śledzi coraz większa grupa pasjonatów, dla których każde spotkanie z Robertem Hirschem jest nie lada gratką. Robert Hirsch - adiunkt w Katedrze Historii, Teorii Architektury i Konserwacji Zabytków Wydziału Architektury PG oraz Miejski Konserwator Zabytków w Gdyni, słynie wśród miłośników fortyfikacji z niebywałej znajomości tematu i łatwości przekazywania nabytej wiedzy, toteż spotkaniom z nim towarzyszą zawsze ogromne rzesze mieszkańców Trójmiasta.
„Mój jest ten kawałek podłogi”
„Fortyfikacje Gdańska w XIX w. - od zakończenia wojen napoleońskich do demilitaryzacji Gdańska w 1920 r.” - to tytuł wykładu zorganizowanego przez Katedrę Historii, Teorii Architektury i Konserwacji Zabytków Wydziału Architektury PG, który zwyczajowo odbywa się w Sali 300 Gmachu Głównego PG. Już dziesięć minut przed rozpoczęciem wykładu wszystkie miejsca siedzące, nie licząc tych na parkiecie, były zajęte. O „godzinie zero” ścisk przypominał czasy kolejek w sklepie mięsnym, a jednak nikt nie narzekał… Bez mała dwieście par oczu skupionych było na prelegencie, opowiadającym o Mewim Szańcu, Twierdzy Wisłoujście, Forcie Jezuickim, Baterii Portowej, Górze Gradowej czy Biskupiej Górce. Liczne fotografie i szkice stanowiły wspaniałe uzupełnienie i tak barwnego wykładu.
Mimo braku powietrza nikt nie zemdlał, wszyscy dotrwali do końca półtoragodzinnej prelekcji, a na zakończenie nagrodzili Roberta Hirscha oklaskami.
Biskupia Górka w słońcu
Uzupełnieniem środowego wykładu stał się sobotni spacer na Biskupią Górkę. W piękną, słoneczną pogodę, pod kościołem pomennonickim zebrała się około stuosobowa grupa studentów, przewodników turystycznych i miłośników fortyfikacji, którzy słuchając opowieści Roberta Hirscha, dotarli do byłych koszar, zajmowanych dzisiaj przez Gdańską Wyższą Szkołę Humanistyczną. Po jej wnętrzach grupę oprowadziła kustosz Maria Etmańska.
Szczęśliwcy, którym dane było zapisać się na stosowną listę, mieli okazję zwiedzić również okolice byłego schroniska dla młodzieży z Hitlerjugend, zajmowanego dzisiaj przez policję. Widok rozpościerający się z wieży, która jest najwyższym punktem widokowym w Gdańsku, zapiera dech w piersiach, a pytanie nasuwające się bez mała wszystkim uczestnikom wycieczki było jedno - Dlaczego szczyt Biskupiej Górki jest niedostępny dla gdańszczan, mieszkańców Trójmiasta, turystów… ?
Wszystkich, którzy chcieliby pokazać tu swoje zdjęcia z wędrówki, zachęcam do przesłania ich, z podaniem swojego imienia, nazwiska i zgody na publikację, na mój adres: sikorzanka@gmail.com
Uwaga! Za miesiąc kolejne spotkanie z cyklu "Z katedrą w tle". Jakub Szczepański opowie nam o kościele św. Jana. Szczegóły wkrótce na www.bedekertrojmiejski.pl :)
Fortyfikacje, Robert Hirsch i oklaski
- Nikt jeszcze nie skomentował
Ewa Kowalska - ...
X Miejsce w rankingu
- Artykuły: 231
- Wpisów na blogu: 685
- Komentarzy: 1254
- Miejsc na mapie: 460

