Udział w dzisiejszej uroczystości otwarcia Fontanny Czterech Kwartałów pozwala mi wierzyć, że skwer przy ul. Grobla I, stanie się ulubionym miejscem spotkań gdańszczan. Liczba mieszkańców, którzy pojawili się dzisiaj o godz. 14 przed Kaplicą Królewską była budująca, a przemówienia oficjeli szczęśliwie nie zdominowały imprezy. Po krótkim wstępie konferansjera głos zabrał prezydent Paweł Adamowicz, a tuż po nim prezes Saur Neptun Gdańsk - Zbigniew Maksymiuk.
- Fontanna Czterech Kwartałów niejako powraca na swoje miejsce. Zbudowano ją w nieco innym kształcie w wieku XVII, następnie w roku 1867 rozebrano. Symbolizowała cztery kwartały Głównego Miasta na początku XV wieku.[...] Nie zachowały się żadne wizerunki fontanny. Z zapisów wynika, że było czterech chorążych wykonanych z blachy, każdy zwrócony w stronę własnego kwartału. Każdemu kwartałowi był przynależny odpowiedni kolor. – powiedział na wstępie prowadzący uroczystość Tomasz Olszewski.
Prezydent wyraził nadzieję, że lwia fontanna spodoba się mieszkańcom i turystom, podziękował zaangażowanym w budowę instytucjom oraz przedstawił autorki projektu fontanny - Ewę Koprowską i Lucynę Kujawę, absolwentki gdańskiej ASP, z pracowni prof. Sławoja Ostrowskiego.
Zbigniew Maksymiuk również nie dręczył czekających na uruchomienie fontanny dzieciaków zbyt długim wystąpieniem, natomiast spowodował ból niejednego ucha, nazywając Główne Miasto „starówką” . Panie Prezesie, w Gdańsku nie ma starówki :)
Moment uruchomienia fontanny ubarwili aktorzy z teatru Feta, którzy w rytm muzyki pląsali pomiędzy strumieniami wody, wytryskującej z dwudziestu czterech dysz. Leniwie spoczywające lwy obserwowały widowisko bez emocji, a tłumek zgromadzonych wokół fontanny dzieci, bawił się przednio.
Po zakończeniu uroczystości zapytałam Wacława Rasnowskiego, byłego opiekuna fontanny Neptun, czy nie sądzi, że jego podopieczny będzie zazdrosny.
- Nie, z całą pewnością nie - odpowiedział. To zupełnie inna kategoria fontann. Tutaj nie ma na przykład możliwości zaskoczenia gdańszczan kawałem, jaki kiedyś zrobiliśmy na prima-aprilis z naszym Neptunem. Wyłączyliśmy wszystkie dysze, a podłączyliśmy jedną pod zakrywającą to i owo płetwę. Neptun siknął, że aż miło, ale niestety deszcz popsuł nam zabawę. Tak, takie dowcipy z dzisiaj otwartą fontanną nie będą możliwe - rzekł z rozrzewnieniem.
- A jednak, trochę Neptun może być zazdrosny - dodał dyrektor Muzeum Historycznego Miasta Gdańska - Adam Koperkiewicz.
Czy Neptun straci na atrakcyjności wobec uruchomienia fontanny na miarę XXI wieku zobaczymy. Ja mam nadzieję, że nie, a dzisiaj otwartą fontannę już lubię...
Spotkajmy się przy fontannie :)
Ewa Kowalska - ...
X Miejsce w rankingu
- Artykuły: 231
- Wpisów na blogu: 685
- Komentarzy: 1261
- Miejsc na mapie: 460


Bylem i też jestem pod wrażeniem.