W minioną, słoneczną sobotę Pomorska Akademia Seniora zafundowała swoim członkom i ich przyjaciołom niebywałą atrakcję, którą było zwiedzanie letniej rezydencji gauleitera Alberta Forstera. Ponura historia związaną z osobą zbrodniarza, nie przeszkodziła uczestnikom dotknąć do modrzewiowych ścian wiekowego domu, z zainteresowaniem wysłuchać arcyciekawej opowieści Waldemara Nocnego oraz zapłakać nad dzisiejszym stanem technicznym obiektu. Upiorny domek budzi moc emocji, nie zawsze tożsamych, ale z całą pewnością, jako historyczny unikat, zasługuje na lepszy los. Tymczasem umiera z zaniedbania, a większość gdańszczan nawet nie wie o jego istnieniu.
Modrzewiowy dwór i pobliski były ośrodek rekrutacyjno-szkoleniowy NSDAP (po wojnie w rękach "specjalistów" Armii Czerwonej, partii i FWP) są od paru lat niedostępne dla zwiedzających, toteż w wielką przyjemnością skorzystałam z zaproszenia do wspólnej podróży w przeszłość i ponownego odwiedzenia wyspy, o której tak pięknie pisze Waldemar Nocny - kliknij
Kolejne zdjęcia TUTAJ
„Forsterówka”, czyli upiorny dom na bajecznej wyspie
- Nikt jeszcze nie skomentował
Ewa Kowalska - ...
X Miejsce w rankingu
- Artykuły: 231
- Wpisów na blogu: 685
- Komentarzy: 1261
- Miejsc na mapie: 460

