Zaginiona Iwona Wieczorek była widziana w Paryżu? Matka dziewczyny: "To nie ona"

  • 2013-07-30, Aktualizacja: 2013-07-30 11:48
Tak wygląda zaginiona Iwona Wieczorek

Miał ją widzieć pewien tczewianin pod koniec czerwca w ... (© archiwum)

Kolejna osoba twierdzi, że widziała Iwonę Wieczorek w Paryżu. Matka dziewczyny, po zapoznaniu się ze zdjęciami od francuskiej policji, zaprzecza jednak, że to zaginiona.

AKTUALIZACJA 30 lipca

Jak poinformował portal gazeta.pl, policja dostała już od francuskich stróżów prawa zdjęcia rzekomo przedstawiające Iwonę Wieczorek. Pokazano je Iwonie Kindzie, matce zaginionej dziewczyny. Nie rozpoznała na nim córki, więc wątek paryski jest uznany za oficjalnie zamknięty.



AKTUALIZACJA 14 lipca


Jak podaje "Gazeta Wyborcza Trójmiasto" do matki Iwony Wieczorek zgłosiła się kolejna osoba, która miała widzieć dziewczynę w Paryżu.

"W piątek do matki Iwony zadzwoniła kobieta, która twierdziła, że mieszka w Paryżu i dzięki publikacji w internecie skojarzyła, że spotyka zaginioną" - czytamy w Wyborczej. Jak podaje Gazeta, kobieta powiedziała matce, że widuje dziewczynę regularnie, jakby mieszkała w pobliżu. Matka Iwony Wieczorek powiedziała Gazecie, że do tej informacji podchodzi "spokojnie". Jej zdaniem Iwona na pewno by się z nią skontaktowała, jeśli nie straciła pamięci.

Ostrożność podzielają śledczy, którzy bezskutecznie od 3 lat próbują się dowiedzieć, co się stało z dziewczyną.



Pod koniec czerwca Iwonę Wieczorek miał widzieć w paryskim McDonalds pewien tczewianin. Według niego towarzyszył jej dwuletni chłopiec. Taką informację podała "Gazeta Wyborcza Trójmiasto". Dziennik pisze, że Wieczorek miał widzieć 30 czerwca pochodzący z Tczewa Mariusz w trakcie wizyty w paryskim lokalu McDonald's przy Polach Elizejskich.

Zobacz też: Trzy lata temu zaginęła Iwona Wieczorek. Zagadka nadal nie została rozwiązana


- Zauważyłem znajomo wyglądającą blondynkę, była z malutkim, może dwuletnim chłopczykiem - mulatem, nie mogłem skojarzyć kto to, więc dałem sobie spokój - mówi Mariusz "Gazecie". - Skupiłem się na jedzeniu i rozmowie z przyjaciółką. Ta blondynka zajęła z dzieckiem miejsca blisko nas i nagle usłyszałem, że rozmawiają po polsku. I wtedy olśniło mnie, że to chyba jest Iwona Wieczorek - dodaje.

Mariusz czytał o zaginionej wiele artykułów. Stąd nie mógł się pozbyć wrażenia, że dziewczyna była uderzająco podobna do Iwony Wieczorek. Znalazł w Internecie numer do matki kobiety i poinformował ją o swoich podejrzeniach. Ona z kolei zadzwoniła do Justyny Bereśniewicz, szefowej Stowarzyszenia "Bez śladu", która - jak się okazało - przebywała akurat we Francji.



Kobieta spotkała się w Paryżu z tczewianinem. Razem dowiedzieli się od menedżera restauracji, że ma on zapis z monitoringu, który jednak może udostępnić tylko policji. Francuscy stróżowie prawa chcieli pomóc, ale stwierdzili, że Iwona Wieczorek nie figuruje w ich katalogu osób zaginionych.

Czytaj także: Wszystko o zaginięciu Iwony Wieczorek

Dziwi to Błażeja Bąkiewicza z biura prasowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Gdańsku.

- Iwona Wieczorek znajduje się na europejskiej liście osób zaginionych od lipca 2010 r. (...). Nie rozumiem dlaczego w Paryżu miałyby być niedostępne jej dane - przytacza jego wypowiedź "Gazeta Wyborcza". Funkcjonariusz dodaje, że polscy policjanci są w kontakcie ze swoimi kolegami z Francji i chcą wspólnie sprawdzić zapis wideo z restauracji McDonald's. O ile nagranie faktycznie istnieje.

Warto dodać, że to nie pierwszy raz gdy ktoś utrzymuje, że widział Iwonę Wieczorek.

Iwona Wieczorem wracała w nocy z 16 na 17 lipca 2010 roku z imprezy w Sopocie, szła sama deptakiem wzdłuż morza, monitoring zarejestrował ją ostatni raz o godz. 4.12 nad ranem. Wtedy wszelki ślad po niej się urwał.

Komentarze (12)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Media Regionalne Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

waldi (gość)

iwona. jest bardzo dużo wątpliwości moje zdanie jest jedno została zamordowana z przykrosca dla matki te wasze wpisy niektóre dajcie już spokuj

Abdul (gość)

To pewne. Iwona rozporek już dawno zasuwa w tureckich burdelach, podobno full serwis za półdarmo!!

Maria Marianna (gość)

to tylko moje spostrzeżenia.... Śledząc od pewnego czasu informacje n/t. Iwony i jej zaginięcia, wnikliwiej przyglądałam się filmikom pokazującym drogę powrotną Iwony w połączeniu z nagraniem z Jelitkowa. I moje wnioski:
1) Pan w bermudach idący za Iwoną wyraźnie podchodzi do barierki i gestykuluje coś w stronę taksówkarza (ciemne taxi) po czym kierowca szybkim tempem wsiada do auta;
2) na nagraniu przy wejściu na plażę także widać pana w bermudach, który na pierwszym ujęciu idzie wzdłuż przodu samochodu, jednakże chwilkę później tak jakby zobaczywszy Ją szybkim krokiem wycofuje się i chowa do baru pod parasole, po czym następne ujęcie ukazuje jak ów pan w bermudach po przejściu Iwony wychodzi ponownie z baru szybkim pewnym krokiem;
3) ciemna taksówka po kilku chwilach odjeżdża dosyć szybko...
Moim skromnym zdaniem była to zorganizowana akcja uprowadzenia (w niewiadomym celu) przy udziale 3 osób: taksówkarza, pana z ręcznikiem jako śledzącego i pana w bermudach, ale to tylko moje zdanie

Pokaż wszystkie (12)
Reklama

Przeczytaj także

Najczęściej czytane

Witryna korzysta z plików cookies oraz informacji zapisywanych i odczytywanych z localStorage, aby dopasować interesujące treści oraz reklamy. Korzystanie z serwisu bez zmiany ustawień przeglądarki, w szczególności w zakresie cookies, oznacza, że pliki będą umieszczane na urządzeniu końcowym. Możesz zmienić ustawienia przechowywania i dostępu do cookies i localStorage używając ustawień przeglądarki lub używanego urządzenia. Szczegóły w Polityce Prywatności.

Zamknij