Wejście na wzgórze Pachołek, które dominuje w panoramie Oliwy, znajduje się w pobliżu skrzyżowania ulic Opackiej i Spacerowej, wiodącej ku trójmiejskiej obwodnicy. Na wznoszący się ponad 100 m n.p.m. wierzchołek prowadzą betonowe schody, lekko nadwyrężone przez upływ czasu i warunki atmosferyczne. Powalone gdzieniegdzie pnie drzew (stan z 24 lutego 2008 r.) tworzą dodatkową atrakcję dla kilkuletnich globtroterów. Clou programu wycieczki stanowi wejście na piętnastometrową wieżę widokową, z której roztacza się urokliwa panorama na Zatokę Gdańską, Oliwę, Dolinę Radości i otaczające ją wzgórza Trójmiejskiego Parku Krajobrazowego. Owszem, piękna aura sprzyja jej podziwianiu, ale brak takowej rozbudza u milusińskich wyobraźnię:
- O, widzę statek na morzu - zapewniał swojego tatę kilkuletni malec, spoglądając w zamgloną i zachmurzoną dal.
Żeby jajo nie było mądrzejsze od kury
Zanim zdecydujemy się na wspólne zdobywanie szczytu, parę słów przypomnienia, żeby pytania stawiane przez dzieci nie były dla nas zbyt trudne.
To morenowe wzgórze przed wiekami było prawdopodobnie miejscem kultu pogańskich Pomorzan. W XVIII w., kiedy mianowany decyzją króla pruskiego opat cysterski Karol Hohenzollern wydał polecenie zagospodarowania wzniesienia, Pachołek stał się popularnym miejscem spacerów. Ustawiony na szczycie pawilon widokowy zaczął być uważany za dumę Oliwy, a na cześć jego fundatora dotychczasową nazwę wzgórza Mons Olivarum zamieniono na Karlsberg. W XIX wieku podupadającą już platformę zastąpiono murowaną wieżą widokową, wybudowaną na cześć cesarza Wilhelma I. Charakterystyczna wieża budowli, zakończona strzelistym hełmem i umieszczoną poniżej galeryjką widokową, cieszyła gdańszczan do 1945 r., kiedy to wycofujący się Niemcy postanowili ją wysadzić w powietrze.
Trzydzieści lat później włodarze miasta przypomnieli sobie o urokliwym zakątku i postawili na szczycie Pachołka (pochodzenie nazwy wzgórza nie jest znane) piętnastometrową konstrukcję stalową z drewnianymi schodami, która służyła mieszkańcom do początku XXI wieku.
Dzisiaj gdańszczanie cieszą się świeżo wyremontowaną wieżą widokową. Żeby przekonać się, że rozpościerający się stamtąd widok jest niezwykły bez względu na pogodę, trzeba się tam po prostu wybrać.



wieżę widokową na Wzgórzu Św. Maksymiliana kiedyś...
jak widać na załączonym zdjęciu, schody są ">lekko< nadwyrężone przez upływ czasu" ;)
... ale daaaawno nie byłam. Niech już będzie wiosna :)
Te schody to w moim pojęciu dramat. I nie dlatego, że są zdewastowane. Po prostu beton i las pasują do siebie jak pięść do nosa :(
Jedno z ciekawszych miejsc w Gdańsku..pierwsze wędrówki "pod górkę" z rodzicami, pierwsze randki "na wyskościach"...należy o to miejsce dbać, bardzo mnie cieszy, że odnowione!
Oczywiście wszystko co piszecie jest racją,ale czy Władze Miasta zastanowią się w końcu i atrakcje Oliwy oznakują.
Podczas wchodzenia na szczyt naprawdę trzeba uważać zwłaszcza na małe dzieci,ale jak już jesteśmy na górze widok nam wszystko rekopensuje.