Część kibiców mniej interesowała się grą, czekając na popisy artystów w przerwach między kwartami, czy przerwach na żądanie, które przez trenerów były zamawiane, by dostarczyć na parkiecie jeszcze więcej rozrywki fanom na trybunach. Można było oglądać wspaniałe występy cheerleaderek z Kłajpedy, czy popis grupy dunkerów, która przyjechała do Gdyni prosto z tournée po halach NBA. Odbył się też bardzo emocjonujący konkurs rzutów za 3 punkty.
Sam mecz nie był porywającym widowiskiem, ale obfitował w wiele niekonwencjonalnie rozwiązanych akcji. W rytm muzyki koszykarki starały się jak najmniej obronić i jak najwięcej atakować. Koszykarki raczej nastawiały się na indywidualne popisy, bo też nie mogło być inaczej. Nie było czasu na zgranie i wypracowanie schematów w ataku.
Wytrawni kibice obserwowali jednak spotkanie bardzo uważnie. Wszak na parkiecie przebywały najlepsze koszykarki świata, które nawet bez zgrania i wspólnych treningów potrafiły pokazać kawał dobrej koszykówki. Rozluźnione i uśmiechnięte próbowały nawet swoich sił we wsadach, choć szybko oddały pokłony grupie dunkerów.
Mecz zakończył się zwycięstwem Europy 93:89. Po raz czwarty zatem w historii, Europa okazała się lepsza od Reszty Świata. Najwięcej punktów dla Starego Kontynentu rzuciła Agnieszka Bibrzycka. W drużynie Reszty Świata prym wiodła Rebekkah Brunson, zdobywczyni 15 oczek.
Europa - Reszta Świata 93:89 (20:25, 27:21, 25:29, 21:14) Europa: Bibrzycka 20, Fernandez 9, Gruda 6, Yilmaz 6, Horakova 3 - Ndongue 12, Macchi 10, Jekabsone - Zogota 7, Vajda 7, Torrens 6, Bermejo Moreno 4, Matović 3. Reszta Świata: Dupree 11, Taylor 8, Young 6, Taurasi 5, Burse 0 - Brunson 15, McCoughtry 13, Joens 10, Mc Williams 8, Milton 6, Phillips 5, Whalen 2. |
Czytaj też:



