Są szanse i na UNESCO i na ul. Nową Wałową?

Dodane 2009-11-02 08.45 , komentarzy 5 Kategorie: Wiadomości Miejsce: Śródmieście, Tagi: unesco, Nowa Wałowa, Stocznia Cesarska, Młode Miasto,
zobacz na mapie 54.3613586425781,18.6515235900879

Andrzej Duch z Urzędu Miejskiego w Gdańsku odpowiada na słowa Sławomira Ratajskiego wypowiedziane dla MM Trójmiasto. Uważa, że wybudowanie Nowej Wałowej nie wyklucza starań o UNESCO.

Andrzej Duch z Urzędu Miejskiego w Gdańsku odpowiada na słowa ...

Są szanse i na UNESCO i na Nową Wałową

Autor: Wojciech Kozak

Polecamy: więcej o sporze wokół wpisania gdańskiej Stoczni Cesarskiej na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO

Przypomnijmy, że Sławomir Ratajski, sekretarz generalny Polskiego Komitetu ds. UNESCO w rozmowie z MM Trójmiasto powiedział, że
wybudowanie ul. Nowej Wałowej w obecnym planie będzie oznaczał koniec marzeń o wpisie Stoczni Cesarskiej na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO.

- Miasto powinno sobie odpowiedzieć na pytanie: Co jest ważniejsze? Budowa drogi i nowoczesnej dzielnicy czy zachowanie na wieki śladu tego ważnego wydarzenia i wpisanie tego miejsca Gdańska na listę dziedzictwa narodowego, a później światowego - jako istniejący pomnik historii. Czy to jest ważniejsze jako teren, czy jako miejsce niosące sobą bezcenną wartość? - mówił Sławomir Ratajski.

Andrzej Duch, dyrektor Wydziału Urbanistyki Architektury i Ochrony Zabytków Urzędu Miejskiego w Gdańsku odpowiada, że problem jest nieco bardziej złożony i nie dotyczy wyłącznie ul. Nowej Wałowej. Przypomina też, że Gdańsk dwa razy ubiegał się o wpis na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO - w 1997 i 2006 roku.

Za pierwszym razem wniosek obejmował Główne Miasto, twierdzę Wisłoujście oraz Opływ Motławy, natomiast za drugim fragmenty Głównego Miasta i Twierdzy Wisłoujście, również Westerplatte i obszar tzw. "przestrzeni wolności", to znaczy teren starej Stoczni Cesarskiej oraz teren planowanej promenady "Droga do Wolności" - od Placu Poległych Stoczniowców przez historyczne budynki dyrekcji i sali BHP do nabrzeża Martwej Wisły.

- Niejasne, zmieniające się w czasie kryteria i preferencje zarówno w odniesieniu do przedmiotu wniosku, jak i w odniesieniu do preferowanych obszarów świata, spowodowały, że zarówno w roku 1997, jak i w 2006 trzeba było wnioski wycofać - przypomina Andrzej Duch.


W tym miejscu ma przebiegać ul. Nowa Wałowa. / fot. KrzychM


Andrzej Duch, dyrektor Wydziału Urbanistyki Architektury i Ochrony Zabytków Urzędu Miejskiego w Gdańsku dla MM Trójmiasto:

Istotnym czynnikiem dla opisu stanu obecnego i planowania przyszłości Młodego Miasta jest niewątpliwie rosnąca z roku na rok świadomość znaczenia terenów Stoczni Gdańskiej jako kolebki "Solidarności" - i to zarówno wśród społeczeństwa, jak i w kręgach instytucji konserwatorskich od szczebla miejskiego do centralnego.

Struktura własności oraz gwarantujący właścicielowi określone prawa plan miejscowy determinują w znacznej mierze przyszłe zagospodarowanie terenu Młodego Miasta, w tym i Stoczni Cesarskiej, a także przebieg projektowanej ulicy Nowej Wałowej. Zarówno jednak plan miejscowy, jak i konieczność uwzględnienia przez przyszłych inwestorów wymogów konserwatorskich gwarantują, że najcenniejsze wartości kulturowe tego obszaru zostaną zachowane.

"Nie da się zachować wszystkiego"

Nie da się już choćby przywrócić świetności Stoczni Cesarskiej w jej kształcie z XIX wieku i jednocześnie zachować jej PRL-owskie wcielenie - Stoczni im. Lenina, gdzie rodziła się "Solidarność".

Wojewódzki Konserwator Zabytków objął różnymi formami ochrony najważniejsze obiekty historyczne od Placu Poległych Stoczniowców przez salę BHP i budynek dyrekcji wraz z placem przed nim po zabudowania dawnej Stoczni Cesarskiej.

Plan miejscowy określił w znacznej mierze granice pomiędzy konieczną ochroną dziedzictwa kulturowego, a potrzebą rozwoju i sprawnego funkcjonowania tej części miasta. To analizy w ramach prac nad planem miejscowym wykazały niezbędność realizacji obwodnicy Śródmieścia, której częścią jest projektowana ulica Nowa Wałowa, a także wskazały jej optymalny przebieg.

Ulica Nowa Wałowa jest "niezbędna"

Jeśli jak mówi pan Ratajski "wybudowanie Nowej Wałowej będzie końcem marzeń o UNESCO dla Gdańska", to ponad wszelką wątpliwość nie wybudowanie jej będzie końcem marzeń o nowoczesnej dzielnicy mieszkaniowo - usługowej na zdegradowanych terenach postoczniowych.

Ulica Nowa Wałowa jest niezbędna zarówno dla obsługi terenów przyszłego Młodego Miasta, jak i dla odciążenia historycznego Śródmieścia od ruchu tranzytowego, który obecnie obciąża ul. Podwale Przedmiejskie, Wały Jagiellońskie i Wały Piastowskie.

Jak budować Nową Wałową?

Pytanie więc nie brzmi "czy budować Nową Wałową?", a "jak ją budować?". Sugestia przeprowadzenia jej w tunelu jest nierealna ze względów technicznych (nie ma miejsca na zejście z estakady nad torami i nad ulicą Jana z Kolna do tunelu w rejonie Sali BHP); ze względów ekonomicznych (wysokie koszty); a przede wszystkim ze względów użytkowych (droga ma obsługiwać tereny przyległe, a nie tylko tranzyt).

Konieczne jest poszukiwanie rozwiązań, które zminimalizują negatywne oddziaływanie tego elementu niezbędnej infrastruktury komunikacyjnej na przestrzeń, w której zrodził się fenomen „Solidarności”. Konieczne jest wypracowanie takich form i sposobów zagospodarowania terenu, które zagwarantują zachowanie najważniejszych obiektów i cech przestrzeni, a jednocześnie nie spowodują nadmiernego ograniczenia sprawnego funkcjonowania terenu. Jeśli nam się to uda, a liczę na to, że tak, będziemy mogli myśleć o kolejnym podejściu do wpisu na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO.

"Jedno nie wyklucza drugiego"

Kwestia z kolejnej wypowiedzi Sławomira Ratajskiego sprowadzająca się do pytania "Co jest ważniejsze? Budowa drogi i nowoczesnej dzielnicy, czy zachowanie na wieki śladu tego ważnego wydarzenia i wpisanie tego miejsca na listę światowego dziedzictwa…" przypomina znaną anegdotę o profesorze, który, sprawdzając umiejętność logicznego myślenia, pytał studentów, czy ważniejsze jest myć nogi czy ręce. Po wielu próbach uzasadnienia jednej lub drugiej opcji dopiero ostatni z egzaminowanych wpadł na prawidłową odpowiedź: "Jedno nie wyklucza drugiego".

Czytaj też:


zgłoś nadużycie
Komentarze
GerardK GerardK
UNESO 2009-11-02 18.20

UNESCO nie jest do niczego mieszkańcom potrzebne. Prestiż i zaszczyt nie pomoże szybciej i sprawniej dojechać do domu, do pracy czy na zakupy. Dlatego powinno się obecne zabytki takie jak na przykład salę bhp zapezpieczyć dla turystów - i tyle im powinno wystarczyć. Niedługo (analogicznie do dźwigów portowych) zaczniemy ubiegać się np. o wpisanie na listę UNESCO naszych dziur w drogach, bo to zabytek, bo ktoś się przyzwyczaił, bo są tu od zawsze, bo mają niezwykłą wartość historyczną i emocjonalną? Bo ich remont będzie burzył obecny ład i porządek?

JanK JanK
Sala BHP a Nowa Wałowa 2009-11-02 21.22

Pan Duch razem z Panami Prezydentami mógłby jeszcze raz sprawę schowania pod ziemię Nowej Wałowej przeanalizować. Szerokość działki ulicy jest tak duża, że można zmieścić tramwaje u góry, symetrycznie pod nimi w tunelu cztery pasy ulicy a wyjazdy i zjazdy można zaprojektować w miejscu obecnie zaprojektowanych skrajnych pasów ulicy Nowa Wałowa. Tunel mógłby się zaczynać od Nowomiejskiej i kończyć po drugiej stronie Martwej Wisły za Wyspą Spichrzów. W ten sposób Sala BHP, Drogi do Wolności (deptak) oraz Dyrekcja byłyby uratowane. Sala BHP powinna być ważniejsza od ECS-u. Ale Miasto uważa, że ECS to jest to cyego nam potryeba, ponadto nie ma funduszy i patrzy krótkowzrocznie. Szkoda Gdańska, szkoda tego miejsca.

AgnieszkaW AgnieszkaW
takie tam 2009-11-03 09.39

Klasyczne pustosłowie - co to znaczy "jedno nie wyklucza drugiego"? Kryteria UNESCO są jasne - biegnąca po nasypie Nowa Wałowa przecina teren, traci on integralność, a UNESCO traci nim zainteresowanie.
W wypowiedziach p. Ducha w zasadzie nie ma ani jednej informacji poza tą, że nic się nie zmieni.

Co do Wałowej w tunelu - nawet gdyby znalazły się środki, a trzeba być naiwnym by wierzyć, że w kryzysie one sie znajdą, no, ale gdyby - to czy na tego typu terenie, o niskim poziomie wód gruntowych takie rozwiązanie byłoby praktyczne?

JanK JanK
Nowa Wałowa w tunelu - finansowanie 2009-11-03 18.32

Finansowanie można znaleźć, tylko władze musiałyby się zaangażować, np. skoro są to wartościowe tereny, które powinny być na liście Unesco, to w celu ich ochrony należy schować ulicę pod ziemię - jest to argument do pozyskania dofinansowania z Unii Europejskiej. Tak to widzą specjaliści/cudzoziemcy z Niemiec i Anglii. Zbudować tunel "w wodzie" nie jest problemem pod względem technicznym/inżynieryjnym.
Jeżeli Nowa Wałowa będzie na nasypie, to Sala BHP zginie między nasypem a olbrzymią galerią handlową. Działalność ECS-u również dołoży się do umniejszenia roli Sali BHP. I znów Polak będzie mądry po szkodzie, a może jednak nie, może zmądrzeje przed szkodą.

GerardK GerardK
Fakt 2009-11-03 20.10

To akurat fakt. Jeżeli nie stać miasta na budowę ulicy pod ziemią, to niech w ogóle sobie odpuści. Rzeczywiście, jeżeli Nowa Wałowa powstanie zgodnie z planem to sala BHP będzie stała w jej cieniu. A słynna już droga do wolności? Co z nią? Przecinać ją będzie wielka, kilku pasmowa ulica? Co powiemy gościom z zagranicy, jak zapytają o nasze, trójmiejskie, największe dziedzictwo? Że nie mieliśmy pieniędzy?

Tak więc miasto (i inwestor) powinno dokonać wszelkich starań, żeby ten teren w końcu nabrał blasku i był wizytówką całego Pomorza - z ul. Nową Wałową tuż obok sali BPH chyba nie będzie to możliwe!

Dodaj swój komentarz: