- Spotkań i konsultacji było tak wiele, że nawet nie umiem powiedzieć, ile ich dokładnie było. Niestety mimo naszych najszczerszych chęci, nie doszło jeszcze do podpisania umowy - tłumaczy Bierut.
Koniec inwestycji nawet za 10 lat
Konkurs podzielono na trzy etapy. Oferenci mają czas do końca listopada, aby złożyć dokumentację. W połowie przyszłego roku zostanie wybrany zwycięzca konkursu, z którym zostanie podpisana umowa przedwstępna. Podpisanie ostatecznej umowy planowane jest na grudzień 2010. Kiedy możemy oczekiwać na ukończenie inwestycji. Iwona Bierut przyznaje, że ciężko jest to określić, ale miasto liczy, że uda się ją zakończyć w 7-8 lat od momentu podpisania umowy. Dlaczego tak długo?
- To jest bardzo trudna inwestycja do przeprowadzenia - mówi Mariusz Wiórek, dyrektor projektu w ramach spółki PKP S.A. - Inwestor musi bowiem zaprojektować i zrealizować projekt, który będzie biegł nad torami i przy rozbudowie linii 250. Do tego projekt musi współgrać z otoczeniem - dodaje.
Wizytówka miasta
Choć konkurs dopiero ogłoszono, władze mają już pewne wyobrażenie dotyczące projektu. Wiadomo, że z powierzchni zniknie centrum handlowe Gildia i bary, które stoją w pobliżu. Wyburzona zostanie także kamienica, stojąca na Targu Siennym. Jej mieszkańcy przenieśli się do nowych mieszkań komunalnych.
Co stanie w tej lokalizacji, zależeć będzie od wizji inwestora, ale władze zapowiadają, że z pewnością na miejscu powstanie centrum dziedzictwa kulturowego. Oprócz obiektów handlowych czy mieszkalnych, powstaną parkingi, trawniki i ścieżki rowerowa. Jedna z nich powstanie wzdłuż ulicy 3 maja. Z pewnością zmodernizowany zostanie tunel, łączący Targ Sienny z Targiem Węglowym.
Dotychczas nie ujawniono żadnych szczegółów finansowych. Oferenci poznają wszelkie informacje i wymagania, po wykupieniu regulaminu, którego koszt wyniesie 10 tys. złotych.
To Gildia nie chce dojść do porozumienia
Podczas spotkania wiele czasu poświęcono kwestii Gildii i sprzeciwom, jakie dyrektorzy centrum zgłaszają w stosunku do władz Gdańska. Sklep stoi na działce gminy, a jego właściciele jedynie dzierżawią go. Władze zaproponowały dyrekcji Gildii cztery działki. Wybór padł na działkę graniczącą z Halą Olivia, przy Grunwaldzkiej 204. Miasto miało wejść w spółkę z dyrekcją Gildii, ale ta wciąż zgłasza nowe obiekcje.
- Chcieliśmy, aby w tym miejscu oprócz komercyjnych lokali, utworzono nowoczesny punkt Obsługi Mieszkańców. Nie wiem, jak rozwiążemy ten problem, ale jedno jest pewne: na ternie Targu Siennego i Rakowego powstanie nowoczesna wizytówka miasta, bez tandety, lumpeksów i tanich barów - zapewnia Iwona Bierut.
Czytaj też:
| Twoim zdaniem! Czy kupcy z centrum handlowego Gildia słusznie protestują przeciwko tej inwestycji? |



Noo... żeby tylko nie było tak jak w Warszawie z halą KDT...
Sam prezes Gildii nie jest pewny, czy do tego nie dojdzie...
gildia jest obleśna i powinna zniknąć, czy może jest ok i powinna zostać?