- Ponoć sprawdzają legalność oprogramowania na komputerach studentów - mówi Ania, nasza czytelniczka, której sytuację w jednym z akademików na bieżąco relacjonowali koledzy przez internetowe komunikatory.
- Nie możemy tego nazywać nalotem. Było to wejście do konkretnych pokojów kilku akademików dwóch trójmiejskich uczelni - mówi Błażej Bąkiewicz z KWP Gdańsk.
Jak ustaliliśmy, były to akademiki oliwskiego kampusu Uniwersytetu Gdańskiego (m.in. DS 3, 4 i 10) oraz Politechniki Gdańskiej we Wrzeszczu (m.in. DS 9).
- W pokojach kilkunastu studentów policjanci zabezpieczyli ponad 20 jednostek centralnych komputerów i laptopów oraz ponad 800 sztuk różnych nośników danych - mówi Bąkiewicz.
Dlaczego wytypowano konkretne osoby?
- Dotarliśmy do tych osób, ponieważ mamy podejrzenie, że prowadziły przestępczość gospodarczą związaną z nielegalnym udostępnianiem oprogramowania, muzyki i filmów w Internecie oraz uzyskiwały z tego korzyści majątkowe - tłumaczy Bąkiewicz.
Studenci wskazują jeszcze jeden powód.
- Tak się składa, że wpadli wszyscy ci, którzy udostępniali płytę Rage Against The Machine. Rok temu przyszli konkretnie do ludzi, którzy udostępniali płytę zespołu Feel - mówi nam jedna ze studentek UG.
Skonfiskowane komputery zostaną przekazane do ekspertyzy biegłych.
Za nielegalne rozpowszechnianie cudzych utworów grozi kara do dwóch lat pozbawienia wolności. Do pięciu lat pozbawienia wolności grozi za udostępnianie cudzego programu komputerowego bez zgody osoby uprawnionej.
Przypomnijmy, rok temu doszło do podobnej akcji. Dzień później studenci odpowiedzieli policji niewybrednym happeningiem.
| Rozmowa z Maciejem Zajdą, naczelnikiem wydziału do walki z przestępczością gospodarczą Komendy Wojewódzkiej Policji w Gdańsku Jak zwykle przy takiej akcji wśród studentów zapanował popłoch. Planujecie w najbliższym czasie kolejne takie akcje? Na to pytanie niestety nie mogę odpowiedzieć. Cały czas monitorujemy sieć. Zarówno w Komendzie Wojewódziej Policji jak i Komendzie Miejskiej Policji w Gdańsku są specjalne jednostki, które zajmują się przestępczością internetową. Kto może się spodziewać wizyty policjantów? Kwalifikacja prawna jest bardzo jasna. Każdy, kto posiada nielegalne oprogramowanie na swoim komuterze oraz każdy, kto nielegalnie udostępnia oprogramowanie, filmy lub muzykę. Czyli chodzi o osoby, które maja zarówno kilka plików jak i kilkadziesiąt gigabajtów? Nie ma żadnej różnicy. Jednak osoby u których były dzisiejsze działania miały na swoich komputerach od kilkudziesięciu do kilkuset gb nielegalnych plików i oprogramowania. Jakie są kolejne czynności po takiej akcji? Komputery zostaną sprawdzone przez biegłych, którzy sprawdzą rodzaj oprogramowania oraz pochodzenie plików. Następnie, po przedstawieniu ekspertyzy dochodzi do wszczęcia postępowania, w skutek którego prokuratura może postawić zarzuty nielegalnego rozpowszechnienia utworów, za co grozi kara do dwóch lat pozbawienia wolności lub zarzuty nielegalnego uzyskiwania cudzego programu kompuetrowego, za co grozi nawet do pięciu lat pozbawienia wolności. Co się dzieje z zabazpieczonymi komputerami? To nie zależy od nas, jednak zazwyczaj jest tak, że sprzęt przepada. W najlepszym przypadku komputery mogą wrócić do właścicieli z kompletnie wyczyszczoymi dyskami twardymi. Rozmawiał: Wojciech Kozak |



bym co roku w czerwcu wynosił kompa z akademika:)
cały rok przygotowywać się trzeba do czerwca, bo zawsze coś się przydarza wtedy na uczelniach
czy rektor wyraził zgodę na interwencję policji? co z autonomią uniwersytetu w takiej sytuacji? czy UG wesprze prawnie oskarżonych studentów? jeśli możecie to zadajcie te pytania pani rzecznik UG.
Większość moich znajomych z UG już wyjechała, bo sesja skończyła się szybko. Gorzej PG, bo tam dopiero się zaczęła. Myślę, że 20 kompów to i tak mało, na skalę tego "procederu".
"zazwyczaj jest tak, że sprzęt przepada" - oby nie w lombardach;)
mało, choć myślę, że ich właścicieli to nie pocieszy.... Może w pozostałych niedokładnie szukano? ;P
Jeszcze pewnie powrócą - chociaż jak znam życie to w akademikach teraz wszystkie komputery są z legalnym oprogramowaniem. Tzn. nie ma żadnych komputerów :P
mnie najbardziej śmieszy sytuacja z Feel i Rage Against The Machine;p
"Do akcji doszło w środę (18 czerwca) rano." - generalnie to 18tego jest czwartek.
A co do akcji - kolejna pokazówka.. Panowie z policji zapomnieli powiedzieć w wywiadzie, że konfiskowali także sprzęt osób mieszkających razem w pokoju z osoba na która mieli nakaz. Bo tak. tak samo jak rok wcześniej.
Aha, sprawy sprzed roku nawet nie ruszyły. Sprzęt też nie wrócił, nawet do współlokatorów.
nie pozostaje nic innego jak życzyć dalszych sukcesów w kontroli ok. 20 komputerów na 3000 w sieci trójmiejskiej..
nikt nie usłyszał jeszcze zarzutów?
już bardzo dorosły... za bardzo dorosły
http://www.youtube.com/watch?v=aHV6qbYSQpY
a tak było kiedyś tam hehe
http://www.youtube.com/watch?v=5M7aOsNri4s
ja to dobrze, że nie mieszkam w akademiku... :)
czyżbyś miała coś do ukrycia... na dysku?:)
policja ostrożna: jak co roku czerwiec, raniutko...
pół biedy, że weszli, ale że WYSZLI bez napotkania oporu? no już choćby symbolicznego :p w końcu to prawo jest kontrowersyjne na maksa, uchylenie autonomii dla zysków korporacji jest POLITYCZNĄ decyzją chwalącej się apolitycznością instytucji :(
nosz kurcze, choćby jakieś oświadczenie, list sprzeciwu... a nie ogonki pod siebie, kompy pod pachy i w nogi...
systematyczne przebywanie na kolanach uwłacza godności
Z tego co pamiętam, to naloty na DS dotyczyły osób, które czerpały korzyści z rozpowszechniania utworów czy też gier. Przecież gdyby chodziło tylko o tych, co udostępniają bez korzyści, to niestety, musieliby zarekwirować pewnie 90% komputerów w sieci. Oczywiście mogę się mylić ale mając na uwadze cytat poniżej:
"Studenci wskazują jeszcze jeden powód.
- Tak się składa, że wpadli wszyscy ci, którzy udostępniali płytę Rage Against The Machine. Rok temu przyszli konkretnie do ludzi, którzy udostępniali płytę zespołu Feel - mówi nam jedna ze studentek UG."
Skąd studentka UG ma wiedzieć z jakiego dokładnie powodu była ta akcja? Nie uwierzę, że ta płytę udostępniało tylko 20 osób!
Ciiiicho! ;) cieszę się po prostu, że nie ryzykuję mieszkania z współlokatorem, dzięki któremu mogłabym stracić dobytek :)
Muti, ale właśnie o to chodzi! Ja szczerze mówiąc nie znam absolutnie nikogo, kto używa kompa codziennie i ma zupełnie wszystko legalne. Każdy o tym wie, przyzwolenie społeczne też tak naprawdę jest. Jeśliby zarekwirować sprzęt każdemu, kto ma coś nielegalnego, to nagle społeczeństwo wróciłoby do 1995 roku. A oni uparli się na akademiki, dlatego, że łatwo, szybko i bezboleśnie. Wpadają tylko Ci, co zwyczajnie mają pecha...
Osobiście uważam, że to mega chamówa i nic więcej.
Hmm, to teraz każdy może z łatwością policzyć ile wynosiłaby go kara;)
http://www.dziennik.pl/swiat/article401512/Rekordowa_grzywna_za_piractwo_internetowe.html
Wszystko adekwatne do zarobków;) A w końcu mówimy o biednych studentach.
Chociaż 1,2zł razy "x" może dać też sporą sumę...
wątpię zeby studenci czerpali korzyści majątkowe z posiadanej muzyki itp.
szkoda, że gdy jakiś czas temu jakiś wariat groził portierce śmiercią to szanowna Policja olała to uznając to za niską szkodliwość społeczną...