Jeden z najlepszych polskich zespołów alternatywnych ponownie na scenie w Gdańsku

Myslovitz wrócił w wielkim stylu [wideo + zdjęcia]

zobacz na mapie 54.3510665893555,18.6497631072998

Po roku przerwy Myslovitz znowu w trasie - przed pierwszym z dwóch koncertów w Parlamencie udało nam się porozmawiać z Jackiem i Wojtkiem o nowej płycie, przyszłości rocka i słuchaniu muzyki z internetu.

myslovitz|muzyka|koncert|wywiad|parlament|jacek kuderski|wojciech kuderski|nowa płyta myslovitz|myslovitz w gdańsku|myslovitz w parlamencie|koncerty myslovitz

Myslovitz w Parlamencie

Autor: Anna Grunwald

Myslovitz w Parlamencie : zdjęcia

Bilety na niedzielny koncert Myslovitz w gdańskim Parlamencie skończyły się wkrótce po podaniu informacji o trasie. Na dzisiejszy są jeszcze pojedyncze bilety, ale nie wiadomo, czy tak samo będzie w chwili otwarcia bram. Mimo deszczu i zimna, już od godz. 18 przed Parlamentem ustawiła się długa kolejka fanów. Warto było czekać.



Wyjątkowy set chłopaków z Mysłowic


Kilka minut po godz. 20 na scenie rozpoczął się jeden z najbardziej energetycznych koncertów Myslovitz, jakie miałam okazję widzieć (a widziałam wiele). Na szczególną uwagę zasługiwała setlista, skomponowana głównie dla fanów mocnych, rockowych piosenek zespołu, niekoniecznie singlowych. Zdecydowanie fani Myslovitz, oczekujący czegoś więcej niż ogranych "Długość dźwięku samotności", "My" czy "Acidland", nie mogli być zawiedzeni.

Ze sceny potężnie zabrzmiały najlepsze numery zespołu: "Myszy i ludzie", "Peggy Sue nie wyszła za mąż", "Alexander", "Za zamkniętymi oczami", "Zgon", "Uciekinier". Nie mogło zabraknąć "Peggy Brown", zagranego, jak zwykle, z rykiem publiczności i punkowym zacięciem, oraz "Mickey" - psychodelicznego, mocnego utworu, który Myslovitz gra tylko na koncertach, ku powszechnemu szczęściu publiczności, za każdym razem ciekawej, jak tym razem rozwinie i zakończy się ta kompozycja.

Artur Rojek przyznał ze sceny, że mają "wyjątkowego powera". Dla wszystkich szczęśliwców, którzy posiadali bilety na wczorajszy koncert, te słowa były esencją koncertu - było mocno, rockowo, entuzjastycznie. Po roku przerwy chłopcy z Myslovitz są naprawdę w świetnej formie.



Wywiad z sekcją rytmiczną Myslovitz

Przed koncertem spotkaliśmy się z Jackiem i Wojtkiem Kuderskimi. Opowiedzieli m.in. o następnej płycie Myslovitz, do której trwają pierwsze przymiarki i próby.

Fani, którzy pamiętają poprzedni gdański koncert w CSG, pamiętają zapewne utwór zagrany na końcu koncertu, o którym Artur Rojek powiedział, że "taka będzie następna płyta". Zapytaliśmy o to Jacka i Wojtka. Porozmawialiśmy także o tym, czy sukces "Miłości w czasach popkultury" po 10 latach zobowiązuje, czy utrudnia pracę twórczą, oraz czy nowe piosenki będą psychodeliczne, czy może rockowe?

W tym tygodniu mija 50 lat od pierwszego w Polsce rockowego koncertu, który zresztą odbył się w nieistniejącym już gdańskim klubie Rudy Kot. Z tej okazji, spytaliśmy Jacka i Wojtka, jaka ich zdaniem przyszłość w muzyce gitarowej czeka nas w najbliższej dekadzie? - Będą powroty, ludzie zaczną chodzić na koncerty, spodziewajmy się także zaskakujących duetów - mówią muzycy.  Czy Myslovitz wystąpi z Dodą lub Beatą Kozidrak?
Rozmawialiśmy także o Internecie i zmianach, jakie sprawił w słuchaniu muzyki.

Spytaliśmy też o oryginalność w muzyce. - Zespół powinien dbać o swój wizerunek - mówi Jacek. Zdaniem braci Kuderskich w muzyce rockowej jest ciągle miejsce na coś nowego i oryginalnego.


zgłoś nadużycie
Komentarze
Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu. Bądź pierwszy!
Dodaj swój komentarz:

Oliwia Piotrows...

Oliwia Piotrowska

X Miejsce w rankingu

Jako była szefowa redakcji od samego startu miałam zaszczyt budować z Wami potęgę MM Trójmiasto. Obecnie zajmuję się rozwojem redakcyjnym dziesięciu portali MM Moje Miasto, choć zawsze blisko mi do Trójmiasta :-) :: gg 2207118 :: skype thuring_wethil :: oliwia.piotrowska@mmtrojmiasto.pl

2207118