Duncan Patterson i Mick Moss, gościnnie Lisa Cuthbert - na scenie Ucha wyjątkowe emocje, wśród publiczności radość i skupienie.
Duncan Patterson
Autor: Oliwia Piotrowska
Rzadko kiedy na koncertach Ucho jest tak spokojne. Supporty - poetycki, liryczny Hype i Lisa Cuthbert - wokalistka, pianistka, kojarząca się części publiczności z akustyczą Tori Amos (której cover zresztą zagrała), wzbudziły odpowiedni nastrój i - co wcale nie takie częste - zostały odebrane bardzo życzliwie. Zwłaszcza Lisa, która ujęła wszystkich skromnym uśmiechem, pięknym głosem i bardzo minimalistyczą grą na fortepianie.
Duncan Patterson i Mick Moss, tworzący gwiazdę wieczoru, Antimatter zagrali zbyt krótki, trochę zbyt cichy koncert, podczas którego można było usłyszeć nie tylko najlepsze utwory z ich repertuaru (chociaż zabrakło "Legions"), ale też kawałki z "Alternative 4", czwartego albumu Anathemy. W części utworów za fortepianem i mikrofonem udzielała się Lisa Cuthbert.



O tak, koncert był rewelacyjny! Minimalistyczny, chociaż rzeczywiście odrobinę za krótki, to jednak wzbudzał żywe reakcje publiczności. Może i nawet jakby cichy, ale co z "elvisowskim' kawałkiem, który bądź co bądź, rozruszał towarzystwo :) Sporo Anathemy jak na całość, co cieszy.
a mnie tylko narobiło smaku na anathemę:)
O, a przyjaciele nic nie wiedzieli .....
Fakt z chęcią bym ich zobaczył:)
Ale o czym nie wiedzieliście, że jest koncert? Toć to na mmce już dawno wisiało info, a w dniu koncertu na pierwszej stronie było. Nawet w sobotę k wspominał, że się wybieramy. Nie sądziłam, że Antimatterowe klimaty was zainteresują.