W grupie łatwiej
Pomysł domów tymczasowych dla kotów narodził się spontanicznie.
- Udzielamy się na jednym z forum dla kotów. W pewnym momencie z koleżanką Mają stwierdziłyśmy, że naprawdę możemy coś zdziałać wspólnie, a nie pojedynczo - informuje Sabina Skaza.
W ten sposób narodził się pomysł założenia stowarzyszenia ratującego koty.

Sabina Skaza, współzałożycielka stowarzyszenia
PDKT jako grupa charytatywna działa od października 2008 roku. - Początki były trudne, ponieważ dużo osób wchodziło do nas na wątek o adopcji, ale był to często jednorazowy zapał, potem Ci ludzie odchodzili - opowiada Skaza.
Teraz skład się wykrystalizował i w swoich szeregach Pomorski Koci Dom Tymczasowy skupia ponad dziesięciu członków.
W czasie działalności strony internetowej do adopcji z tymczasowych domów trafiło czterdzieści kotów.
- Ludzie poprzez stronę internetową zgłaszają się do nas z chęcią adopcji zwierzaków. Dzięki naszej tymczasowej opiece nad zwierzakami, mają pewność, że otrzymują zadbanego i oswojonego kota - zaznacza Skaza.

Spotkanie z produkcji kart świątecznych i okolicznościowych PKDT.
Wśród osób, które niedawno dołączyły do grupy jako wolontariusz jest Kinga Hyzińska.
- Udało mi się już przekazać do adopcji jednego kota, po drugiego już zgłaszają się chętne osoby. Choć ciężko się nam z nimi rozstawać, to zawsze smutek ustępuje radości, że zwierzak mógł znaleźć swój dom - mówi
Kropla drąży skałę
Grupie udało się pozyskać wielu sympatyków przez wystawianie różnego rodzaju "bazarków" na rzecz podopiecznych, czy współfinansowanie leczenia kotów. Również weterynarze są otwarci na współpracę.
- Pozyskaliśmy kilku zaprzyjaźnionych lekarzy, którzy po kosztach przyjmują nasze zwierzęta na wizyty oraz je leczą, sterylizują, czy kastrują - podkreśla Sabina Skaza.
Dodatkowo Pomorski Koci Dom Tymczasowy stara się edukować mieszkańców, wydając ulotki dotyczące możliwości pomocy i życia kotów w mieście.

Domki dla kotów przygotowane przez wolontariuszy.
Akcja staje się coraz bardziej znana, a członkowie PDKT spotykają się z pozytywnymi reakcjami.
- Wiadomości z podziękowaniami, słowa wsparcia, które utrzymujemy naprawdę cieszą i pokazują, że taka akcja jest potrzebna - zaznacza Skaza, dodając, że nie brakuje zmartwień takich, jak zbyt małe fundusze oraz dewastacje kocich budek przez chuliganów.
Plany na przyszłość
Jeszcze przed Wielkanocą Pomorski Koci Dom Tymczasowy ma zacząć działać jako stowarzyszenie. Wtedy łatwiej będzie się starać o środki finansowe. Jak mówi Skaza, grupa jest zwarta, ale cały czas czekają na nowe osoby, których dom mógłby się stać tymczasowym domem dla kotów.
- Staramy się promować naszą inicjatywę w wielu miejscach. W planach mamy dotarcie do szkół, różnych instytucji, ale też edukację uliczną poprzez plakaty i ulotki. Mamy nadzieję, że również w innych miastach pojawią się grupy, które zainicjują podobne akcje - mówi Skaza.

Okolicznościowe kocie upominki przygotowane przez wolontariuszy.
- Interesuje nas los młodych kociąt, pożeranych przez psy, masakrowanych przez samochody, wyjmowanych z gniazd dla zabawy przez dzieci i wyrzucanych w pobliskich krzakach na pewną śmierć. Mało kto zastanawia się, że gdyby koty odeszły z naszych domostw, natychmiast pojawiła by się plaga myszy i szczurów - dodaje.
Więcej informacji o Pomorskim Kocim Domu Tymczasowym można znaleźć na stronie internetowej inicjatywy.
| Czy w waszym otoczeniu, wśród znajomych są - działające często z boku - stowarzyszenia, organizacje, które przyczyniają się do zmiany naszej miejskiej i dzielnicowej rzeczywistości? Dajcie nam znać: redakcja@mmtrojmiasto.pl. |
| Ferie zimowe | Walentynkowe imprezy i konkursy | Pamiętnik Baltic Areny |



Zapraszamy na stronę www.pkdt.pl , tam dowiesz się więcej i tego jak można nam pomagać. nie każda z nas była zwolenniczką kotów, a jednak te małe kochane stworki- zawładnęły naszymi sercami. PRZYŁĄCZ SIĘ DO POMORSKIEGO KOCIEGO DOMU TYMCZASOWEGO- warto pomagać :)
wyrazy uznania dla akcji :-) gdybym tylko mogła, już bym jednego takiego kociaka przygarnęła...
a mnie moje trzy nie drażnią:)
Doskonały przykład działania obywatelskiego. Oby więcej takich pasjonatów społeczeństwa obywatelskiego:):):):)
czy jesteś w stanie otworzyć swój dom i serce dla naszych podopiecznych? działamy na zasadzie pogotowia opiekuńczego- zapewniamy bezpieczny grunt przed oddaniem kota do adopcji...po co ma marznąć i cierpieć na ulicy? to wiele nie kosztuje, pomagamy wszystkim naszym domom tymczasowym, nie zostajecie sami...a kotki schodzą od nas jak "świeże bułeczki"
ja mam kiciaka ale taki rudy maluch to ja bym przygarnela..
gorzej z rodzina :(
super pomysl genialna akcja:)
kociaki są kochane!!
z chęcią bym przygarnęła jakiegos małego kotka, ale mój pies by nie pochwalił by tego pomysłu...
Zostanie domem tymczasowym dla kota jest ciekawym doświadczeniem jeśli ktoś kocha zwierzęta.
To przedewszystkim ogromna satysfakcja i radość jeśli można z sukcesem pomóc zwierzakowi.
Jeżeli ktoś marzy o kocim towarzyszu ale nie może teraz mieć kota takiego na zawsze (bo np. wie że za kilka miesiecy, lat będzie musiał wyjechać za granicę, albo zmieni sie jego sytuacja życiowa.. itp) może właśnie zostać tomem tymczasowym i obcować na codziń z wspaniałym kocim towarzyszem ale z "ograniczoną odpowiedzialnością"
W Domu Tymczasowym koty na ogół przebywają kilka tygodni, czasem kilka miesięcy, w zależności czy potrzebują leczenia.
Każdy kto zostaje domem tymczasowym może liczyć na wsparcie powstającego stowarzyszenia, na poradę, na tańsze leczenie weterynaryjne, na fsparcie finansowe oraz pomoc w znalezieniu docelowego domu dla kota.
Jeśli ktoś chciałby pomóc a ma jakieś pytania , wątpliwości, mozna pisać na adres: pkdt.biuro@gmail.com
To dopiero początek naszej działalności a już 50-ciu kotom udalo się uratować życie znajdując im domy.
Ktoś moze powiedzieć,że nie da się uratować wszystkich.Wiemy o tym.Uratujemy tyle ile się da,zrobimy tyle ile będziemy mogli.Każde uratowany kot jest dla nas wielką radością.Jesteśmy razem i cieszymy się z każdego sukcesu,często też razem płaczemy jak się nie uda,bywa i tak. Najważniejsze jednak jest to,że nie jesteśmy sami w tym co robimy,że mamy siebie w tych dobrych i w tych czasem bardzo trudnych i smutnych chwilach.
Przyłącz się do nas.Nie pozostawaj obojętny na los niechcianych,chorych,głodnych i często maltretowanych kotów.
Otwórz swe serce i miej oczy szeroko otwarte na ich krzywdę.
Twój stosunek do nich jest miarą Twojego człowieczeństwa.Pamiętaj i Ty możesz zrobić coś dla tych,którzy cierpią i nie mają nadziei na poprawę swojego losu.Nie trzeba wiele,wystarczą chęci i dobre serce.Wierzę,że takich ludzi jest wiele i że świat można zmienić na lepsze trzeba tylko chcieć i głęboko w to wierzyć. My wierzymy....
Nie przechodz obojętnie obok nieszczęścia... Pomóż....
to bym przygarnął, ale raptem na jesień wziąłem tego oto (http://www.mmtrojmiasto.pl/blog/entry/822/To+ja%2C+Cicior..html) łobuza i na razie pasuję, bo i tak nie daje spokoju moim dwóm starszym kotom:)
mam już dwa rozpuszczone koty i psa.. wziąć juz innego nie mogę. ale chętnie pomogę w inny sposób
nie tylko domy tymczasowe nam są potrzebne. zakup karmy, piasku, zrobienie i wystawienie bazarku na rzecz naszych podopiecznych. można prowadzić bloga na mmtrojmiasto.pl , można robić dla nas ogłoszenia w internecie dla kotków potrzebujących domu. piszcie do nas na adres biura- a damy cenne wskazówki.
Jeśli też chcesz pomagać a nie wiesz jak to wejdz na www.PKDT.pl :)
Zapraszamy :)
Popieram akcję, u mnie na podwórku jest masa kotów.Niestety co chwila widzę jak jakiś inteligent je przegania w najlepszym wypadku, w najgorszym- musiałam małego podnieść z bruku, niestety o 2 minuty za późno.Sąsiedzi nie zwracają uwagi na małe przebiegające po parkingu a niektórzy wręcz przyspieszają.Sama mam 3 kotki,każda z nich uratowana właśnie z ulicy.Domki by się tu przydały ale myślę że mógłby byc problem z umiejscowieniem gdyż każde zielone miejsce jest zaadaptowane na ogródek a ludzie traktują tu koty jako szkodniki.Wystawi ktoś miskę czasem z mlekiem ale to nieliczni.
Jeśli zobaczysz małe kociaki i nie potrafisz lub nie możesz znalezć im domku,napisz do nas,pomożemy.
Małe kotki szybko znajduja domki,trzeba im tylko dać szansę.Pozostawione bez opieki zdziczeją,pochorują się lub zginą
Nie bądzmy obojetni
Miasto Gdańsk co roku organizuje akcję bezpłatnej sterylizacji bezpańskich kotek.W wybranych lecznicach przeprowadza sie takie zabiegi.Jeśli nie potrafisz złapać kotki lub nie możesz dowiezć jej do lecznicy napisz pomożemy Ci w tym.
Nie przechodz obojętnie,nie odwracaj się na widok bezdomnego kota,pomóż mu.On nie potrafi Cię o to poprosić.
Za to my możemy,więc apelujemy jeszcze raz nie zamykaj swego serca na los bezpańskich kotów....
Kochani zachęcam do dołączenia do nas - do pomocy kotom ..... to co robimy jest "przyjemne z pożytecznym ".......ja jestem od niedawna PKDT i naprawdę czuję się w tej grupie świetnie.....wszyscy razem sobie pomagamy bo mamy ten sam cel ratować koty- bezpańskie koty ......ja wyadoptowałam w ciągu dwóch tygodni dwa koty które były dzikie oswajałam je razem z moją pięcioletnią córeczką .....zawsze marzyłam by pomagać zwierzętom zwłaszcza kotom i tutaj w PKDT moje marzenie się spełniła.....
Ja również popieram Waszą akcję.
Gratuluję, odwalacie kawał dobrej roboty...
Życzę powodzenia.
jeżeli na twoim podwórku dzieje się krzywda w stosunku do bezdomnych kotów- zgłoś do nas!!!!!!!! każda z nas walczyła z takimi "złym"i sąsiadami. wypracowałyśmy metody na : "potwornych" lokatorów bloków. teraz już na nas- mało kto patrzy groźnym okiem, a nawet jak ktoś na nas burczy- mamy wiele do powiedzenia i umiemy się wybronić. pomagamy w budowie budek kocich, mamy swoich podwykonawców. już za 70 zł możesz zamówić u naszego wykonawcy fajny, ocieplany domeczek. można go przyśrubować np. do chodnika koło śmietnika w krzakach, wystawić miski z karmą, wodą. walczmy o losy bezdomnych zwierząt, nie siedźmy w domu biernie, głaszcząc na kolanach swojego czworonoga, wiedząc, że na podwórku cierpi takie samo zwierze. zobaczcie na naszej stronie www.pkdt.pl są do ściągnięcia ulotki edukacyjne- np. dotyczące opieki nad bezdomnymi kotami- pobierzcie te ulotki, wydrukujcie- rozwieście na swoich osiedlach!!!!!!!!!
nie możemy milczeć, tylko walka może pomóc przetrwać w tym okrutnym społeczeństwie- najmniejszym z najmniejszych!!!!!!!!!!
to tak jakbyśmy mając własne dzieci, godzili się na przemoc i maltretowanie innego dziecka za ścianą...otwórzcie oczy- powiedzcie wyraźne STOP OKRUCIEŃSTWU WOBEC ZWIERZĄT!!!!!!!!!!!!!!!!!!
dzisiaj zgłosiła się do nas pani z sopockiej biblioteki, zaoferowała wydruk i rozpowszechnienie naszych ulotek edukacyjnych i ulotki z info o PKDT. dziękujemy bardzo, za sprawą tego artykułu zaczynamy docierać do szerszych mas :)
Jeżeli masz ochotę przyłączyć się do nas lub pomóc napisz do nas e-mail: pkdt.biuro@gmail.com lub zadzwoń telefon informacyjny:
795-492-426 .Zapraszam.
skoro można w różny sposób - i ja się dołączam! :)
Marta super :)
Zapraszamy wszystkich którzy lubią koty i chcą pomóc .. mój e-mail: kingahyzinska@interia.pl
Wszystkiego najlepszego kochani dla Was i dla wszystkich bied którym udało sie pomóc i dla wszystkich które jeszcze na to czekają
i ja dołączyłam się do życzeń, ale na blogu... :)
Ja pomogłam pośrednio przez Kingę-Kinię - pomóż i Ty !!!
zapraszamy na nasza stronę internetową- zobaczcie ile pięknych kotków przewinęło się przez nasze domki. nie chcesz być jednym z domów tymczasowych? to praca przyjemna z pożyteczną! warto!!!!
http://www.allegro.pl/item602016242_pomoz_bezdomnym_kotom_aukcja_charytatywna_pkdt.html
proszę nie bądź obojętny- wyślij cegiełkę wszystkim znajomym. każdy grosz pomoże mojej organizacji w ratowaniu naszych podopiecznych. wpłać i ty- 5 zł może uratować życie.
pozdrawiam- Sabina Skaza.
to mój sposób na życie, 2 założycielki skupiły grono wspaniałych osób, kochających kotki. dołącz do nas, wzbogać naszą paczkę o swoją osobę. brakuje nam pieniędzy i domów tymczasowych.
Zapraszam do pomocy kotom są to niesamowite stworzenia.Każda pomoc nam się bardzo przyda teraz np jest nam potrzebna pomoc osoby uzdolnionej plastycznie do namalowania paru ilustracji dotyczących kotów.
~agatajunger
Mieszkam w Krakowie, mam 1,5 rocznego wykastrowanego kocura, pracuje w sklepie zoologicznym. Chce zostać domkiem tymczasowym. Proszę o kontakt agatajunger@buziaczek.pl
~wielbicielka braci mniejszych
Dzięki Waszej odważnej i bardzo potrzebnej działalności zaczynam wierzyć, że są ludzie, których jednak obchodzi los tych biedaków.Mieszkam w Gdańsku- Chełmie na ul.Chałubińskiego.Od listopada ub.roku dokarmiam kocią rodzinkę tj. kotkę i troje kociąt /w wieku ok. 10 m-cy/ oraz inne koty, które od czasu do czasu przychodzą do jedzenia . Czasem jest ich 6 lub 8 sztuk. Niepokoi mnie widoczna przepuklina na brzuszku jednego z kociąt.Kotki przez całą zimę koczują pod rosnącą wysoką choinką przy klatce B bloku nr 6 przy ul. Chałubińskiego.Nikt z mieszkańców nie otworzył im piwnicznego okienka.Dziewcznki mieszkające w tym bloku zrobiły im prowizoryczny domek ,ale " jakiś sąsiad" go wyrzucił. Dwa dorosłe koty mają połowę ogona, które podobno obcięli im pijacy. Od jednego z mieszkańców tegoż bloku dowiedziałam się, że w bloku nr 8 tuż obok mieszkają "złe dzieciaki", które małym kotkom wydłubują oczy i męczą je. Strach mnie ogarnia gdy pomyślę o kolejnych letnich miotach kociąt. Mieszkam po przeciwnej stronie ulicy i nie jestem w stanie czuwać nad tymi bezbronnymi,
delikatnymi zwierzakami.Ponieważ sama mam w domu dwa uratowane koty nie mogę już żadnego z nich przygarnąć.
Jeżeli DRODZY DOBROCZYŃCY jest jakaś nadzieja pomocy z Waszej strony to bardzo proszę o zainteresowanie się nimi.