
Goście piątkowej uroczystości zamknięcia, podczas zwiedzania oczyszczalni.
Oficjele, kwiaty i catering
W piątkowe południe odbyła się oficjalna uroczystość, potwierdzająca likwidację oczyszczalni. W ogrzewanym namiocie pojawił się prezydent Paweł Adamowicz, radni, szefostwo Saur Neptun Gdańsk i Gdańskiej Infrastruktury Wodociągowo-Kanalizacyjnej. Byli też przedstawiciele wykonawcy oraz instytucji finansujących i nadzorujących gdański projekt wodno-ściekowy. Nie zabrakło mediów, kwiatów, przemówień, kanapek i szampana.
Rolę prowadzącego uroczystość przyjął Jacek Skarbek, prezes GIWK, który z radością zapowiedział, że miastu przybędzie 8 ha terenów zielonych. Zdradził też plan prawdopodobnego urządzenia campingu dla kibiców Euro 2012.
Podczas uroczystości wyróżnieni zostali pracownicy przez lata związani z gospodarką wodno-ściekową w Gdańsku: Halina Dereń, Marlena Wróblewska, Mariola Rudzińska, Andrzej Rek i Grzegorz Król.
O problemach związanych z grudniową zmianą kierunku płynących ścieków i o najnowocześniejszej technologii, którą zastosowano w Gdańsku, opowiedziała prezes Doraco, Andżelika Cieślowska. - Dzięki Bogu się udało - powiedziała, nie zapominając na szczęście o ludziach, którzy w Sylwestra ciężko pracowali, zakładając do ceglanego kolektora rękaw ze sztucznego tworzywa.
Końcowym elementem uroczystości, jak się okazało, dla większości mniej atrakcyjnym od spożywania kanapek, był spacer po oczyszczalni. Garstkę zainteresowanych oprowadził po zakładzie ostatni kierownik placówki Witold Samagalski, którego nazwisko na pewno zostanie zapisane w historii oczyszczalni.
Pożegnanie poza błyskiem fleszy
Dwa dni przed rozpoczęciem procesu likwidacji oczyszczalni grupa trójmiejskich przewodników, skupionych wokół gdańskiego oddziału PTTK, również postanowiła pożegnać urządzenia, które wpisały się w historię miasta. Pożegnanie to, miało jednakże inny charakter, niż piątkowa uroczystość. Nie zważając na wszechobecny, przykry zapach drażniący nozdrza, grupa przez ponad godzinę oglądała nieczynny już zakład, a jej cicerone był Krzysztof Goldfarth z Ośrodka Szkoleń Saur Neptun Gdańsk S.A. Inżynier opowiedział o zaprojektowanej w 1929 roku przez Karla Imhoffa oczyszczalni, która już w 1932 roku zaczęła służyć mieszkańcom miasta. Przez ponad siedemdziesiąt lat działalności przyjmowała ścieki z Sopotu, Żabianki, Jelitkowa, Brzeźna, częściowo Przymorza, Zaspy i Wrzeszcza, a odbiornikiem unieszkodliwionych nieczystości był od początku basen portowy im. Władysława IV w Nowym Porcie.
Sobota stała się ostatnią okazją do zwiedzenia zakładu, który przez dziesięciolecia był zmorą pobliskich mieszkańców i działkowiczów, ale też wspaniałym przykładem najnowocześniejszych rozwiązań technicznych z lat 30. XX wieku.
W poniedziałek, 25 stycznia oczyszczalnia zacznie być rozbierana.
Zobacz też:




http://tiny.pl/vd7c
robi wrażenie hehe :D Przydałaby się tak dla kontrastu fotogaleria nowej oczyszczalni wschód ;)
a piwo było na tej stypie?? może też szadółki zamkną,,
Mało tego, w listopadzie 2008 rozpoczęła się jego modernizacja, która pochłonie kwotę 360 mln zł. Dla porównania - stadion w Letnicy 600 mln zł. Termin zakończenia prac to sierpień 2010. Poza tym, być może w Szadółkach właśnie powstanie spalarnia odpadów...
Miejmy tylko nadzieję, że od 2010 roku nie będzie nas prześladował ohydny odór.