*
Dodane 2012-05-10 10.00 , komentarzy 1

Wycinka lasu na gdyńskich Karwinach. Mieszkańcy protestują

Mieszkańcy Karwin walczą o swój las, ulubione miejsce ich wypoczynku i schronienia wielu "braci mniejszych". Tymczasem niknie on w oczach, wycinany przez prywatnego inwestora.

Mieszkańcy Karwin walczą o swój las, ulubione miejsce ich ...

Wycinka drzew w Bernardowie

Autor: Włodzimierz Śliwiński

Pod koniec długiej tegorocznej majówki spokój mieszkańców gdyńskiego osiedla Karwiny zakłóciło pojawienie się ekipy  wycinającej drzewa w lesie przy obwodnicy, przy ul. Nowowiczlińskiej. 8 maja o godzinie 17 wdali się w burzliwą dyskusję z  Bartoszem Frankowskim z Wydziału Ochrony Środowiska UM i mecenasem Piotrem Grzechowiakiem, przedstawicielem właściciela terenu, na którym dokonano wycinki.

Wycinka w okresie lęgowym legalna?



Pierwsi swe racje przedstawili mieszkańcy Karwin. Ich oburzenie wywołał nie tylko fakt samej wycinki, choć nie brakowało głosów w obronie około 40-letnich drzew, których do tej pory 1000 padło pod ciosami siekier. Zbulwersowała ich przede wszystkim sprawa okresu, w którym się to odbyło, a mianowicie w maju, sezonie lęgowym ptaków, których gniazda bezlitośnie zniszczono. W tym czasie przychodzą na świat też inne zwierzęta. Od kwietnia do października powinien trwać okres ochronny, w którym żadnych wycinek w lesie dokonywać nie wolno. Stało się inaczej.

- Według prawa jest to teren rolny, a tym samym nie można było odmówić wydania zezwolenia na wycinkę drzew - bronił racji magistratu Bartosz Frankowski, zdumiewając tym stwierdzeniem swych słuchaczy. - Pozwolenie takie wydano już w 2006 roku. Dodał też, że jego samego zaskoczył termin rozpoczęcia prac, zwłaszcza że był to weekend. Jednak plany zagospodarowania przestrzennego jeszcze z 1994 roku zakładały w tym miejscu zabudowę i m. in., drogę. Od tego czasu jednak Urząd Miasta parokrotnie starał się zablokować inwestycję, przekonawszy się o istnieniu w tym miejscu z dawien dawna lasu. Trwa nawet przekwalifikowanie gruntów, ale zanim decyzja sądu mogła się uprawomocnić, właściciel terenu zdążył powycinać drzewa.
Mieszkańcy chcieli też wiedzieć, czy sporne grunty, będące własnością prywatną, zostaną odrolnione i staną się działką budowlaną. Dotychczas wszyscy oni traktowali las jako dobro wspólne.

Mieszkańcy nie są przekonani


- Wszystko odbyło się zgodnie z prawem - ripostował mecenas Grzechowiak, uzasadniając to prawem właściciela do zrealizowania wydanej 6 lat wcześniej decyzji. Argumentował, że wycinka odbyła się pod kontrolą, na co są odpowiednie protokoły do wglądu dla osób zajmujących się ochroną środowiska, a więc pracowników urzędu.
Mieszkańców osiedla nic jednak nie przekonało.

- Nie mamy takich pieniędzy, jak potężny deweloper, firma "Panorama" (która zresztą postawiła już dwa bloki w sąsiedztwie, na miejscu boisk - dop. aut.), aby ich przyblokować - utyskiwali. - Możemy tylko apelować do ludzi dobrej woli.
Okazało się jednak, że inwestor jest osobą prywatną, i z tego względu nie można poznać jego personaliów. Zadziałała ustawa o ochronie danych osobowych.
Po pół godzinie dyskusja zakończyła się impasem. Tymczasem piękny do niedawna las, ulubione miejsce spacerów wielu mieszkańców, po prostu niknie w oczach. Czy jest jeszcze szansa, by zatrzymać ten negatywny trend?



Czytaj też:


Polecamy w MMTrojmiasto.pl


Photo Day 18.0: Zobacz zdjęcia supernowoczesnego terminala

Konkursy. Śledź bloga i wygrywaj!


Dodawaj zdjęcia i promuj się za darmo

Zobacz stronę główną MM

MMTrojmiasto.pl to portal informacyjno społecznościowy. Jeżeli masz pomysł na artykuł, fotoreportaż lub materiał wideo po prostu stwórz go i opublikuj w MM-ce. Jeżeli masz jakiekolwiek wątpliwości, odezwij się do nas na redakcja@mmtrojmiasto.pl, a na pewno Ci pomożemy i doradzimy!


X

Miejsce
w rankingu
yarasa

brak opisu

Autor ostatnio dodał:

Komentarze

zocha Gość
~zocha
Urzędnicy Szczurka za późno wystąpili o zmianę terenu z rolnego na leśny. 2012-05-10 10.22

Zrobili to dopiero w zeszłym roku, zamaist kilka lat temu. Ale tak to jest w Gdyni - na Oksywiu wycięto las, a Szczurek mówił, że nic na ten temat nie słyszał! Jak sie nie chce, to się nie słyszy. Deweloperzy górą, urzędasy leniwe (mam nadzieję, że leniwe, a nie coś innego)

Dodaj swój komentarz: