Wędrówki pomorskie

Gdańszczaninie, czy naplułeś już do Motławy?

Dodane 2008-10-29 13.18 , komentarzy 6 Kategorie: Wiadomości , Kultura Miejsce: Sopot, Tagi: aleksander masłowski, gusła, przesądy, przesądy gdańskie, biblioteka sopocka,
zobacz na mapie 54.453971862793,18.5499858856201

We wtorkowy wieczór, w progach biblioteki w Sopocie, pojawiły się czarownice, wampiry, diabły, gusła i nadprzyrodzone zjawiska, o których z właściwą sobie swadą, opowiedział słuchaczom Aleksander Masłowski

Spotkanie z przesądami gdańskimi

Autor: Ewa Kowalska

Z zaproszenia Filii Nr 2 Miejskiej Biblioteki Publicznej w Sopocie na spotkanie z rektorem Akademii Rzygaczy Aleksandrem Masłowskim, skorzystałam z wielką chęcią. Tematem spotkania w ramach cyklu "Wędrówki pomorskie” miały być gdańskie przesądy, które jako realistka zawsze traktowałam z przymrużeniem oka. Tak było do wczoraj…

Pech na drodze do biblioteki

Nie, czarny kot nie przebiegł mi drogi, zresztą jakże banalny to przesąd, a jednak na spotkanie w bibliotece spóźniłam się ponad kwadrans. Szczęśliwie zdążyłam wysłuchać swoistej instrukcji obsługi życia, przekazanej słuchaczom przez tropiciela gdańskich, zapomnianych historii. Dzięki niemu wiele wczoraj zrozumiałam.

Przejeżdżając w ciemnościach wzdłuż cmentarza przy ul. Malczewskiego, poczułam się nieswojo. Jak się okazało, na mojej drodze stanął pech, który krążył po okolicy od ostatniego pogrzebu. Najprawdopodobniej przed konduktem żałobnym nie została wylana woda pochodząca z obmywania zwłok, co spowodowało rzucenie złego uroku na żyjących. Los chciał, że pech dopadł akurat mnie…

Błądząc po Kamiennym Potoku w poszukiwaniu siedziby biblioteki, wielokrotnie prosiłam przechodniów o wskazanie mi drogi. Niestety, nikt mi nie pomógł. Biblioteka jakby zapadła się pod ziemię. Teraz już wiem - w ciała zaczepionych przeze mnie mieszkańców wstąpiły zapewne złe gdańskie krasnoludy, uwielbiające czynić zło. Znane były przed wiekami z wrzucania gnojówki do świeżo wydojonego mleka, kradzieży paszy czy rozpruwaniu worków ze zbożem. Tylko dlaczego te wredne istoty zawędrowały aż do Sopotu?

Czytanie znaków

Nasze życie pełne jest znaków i podpowiedzi, które już przed wiekami rozszyfrowali gdańszczanie. Ich znaczenie warto zapamiętać:

Jeśli przed progiem drzwi do swojego domu znajdziesz źdźbło słomy, spodziewaj się gości. Ale uważaj, jeśli źdźbło będzie krótkie, tym gościem będzie żebrak.

Nigdy nie zamiataj podłogi w kierunku drzwi, w ten sposób możesz ze swojego domu wyrzucić szczęście. Z tego też powodu nie układaj chleba zwróconego do drzwi napoczętą stroną.

Pod żadnym pozorem nie rób prania w Wigilię, Boże Narodzenie ani Nowy Rok, pamiętaj, że przynosi to nieszczęście.

Jeżeli zdarzy ci się wysypać sól wiedz, że wylejesz tyle łez, ile kryształków soli znalazło się na ziemi. Jeśli jednak podana ci zostanie przesolona potrawa, to jasny sygnał, że kucharka jest zakochana, bądź, że ksiądz z twojej parafii ma romans.

Wsłuchuj się w głosy zwierząt. Wycie psa oznajmia, że ktoś się właśnie powiesił, a jeśli usłyszysz kumlanie kumaka, to spodziewaj się rychłego nieszczęścia.

Każde potknięcie oznacza, że w tym miejscu pochowany jest muzyk. Jeśli chcesz uniknąć nieszczęścia, które szykuje na ciebie dusza zmarłego, musisz zawrócić i ponownie ostrożnie przejść. Ale uwaga - los mogą odwrócić tylko mężczyźni. Kobietom pozostaje jedynie zapłakać.

Jeśli zadzwoni Ci w uszach, to pewne, że wkrótce otrzymasz wiadomość - być może będzie to po prostu sms.

Szczęściu można pomóc


Jeśli chcesz swoje życie uczynić szczęśliwym, każdorazowo przechodząc koło Ratusza Głównego Miasta w Gdańsku, dotknij do wzorca miary długości, który znajduje się po prawej stronie wejścia. - To działa - mówi Aleksander Masłowski, który przyczynił się do rekonstrukcji tego, pochodzącego z XVII wieku zabytku.

Starzy gdańszczanie wiedzą, że stojąc na Długim Moście (Długie Pobrzeże) warto splunąć do Motławy. Czy przynosi to szczęście? Kto wie? Może warto sprawdzić?

Członkowie redakcji MM Trójmiasto mają ułatwione zadanie. Mogą pluć do Motławy w czasie pracy, z okna siedziby. Ale uwaga! To dotyczy tylko rodowitych gdańszczan



zgłoś nadużycie
Komentarze
brzezno_net brzezno_net
Dziękuję Ewo za relację 2008-10-29 13.43

Bardzo fajnie napisane. :)

pulpa pulpa
Tez mi sie podoba, 2008-10-29 18.03

teraz będę uważać jak zamiatam kuchnię, no nieeee.

Grażyna Grażyna
O rany! 2008-10-29 21.25

To u moich sąsiadów co noc się ktoś wiesza:-)

Grażyna Grażyna
Miało być 2008-10-29 21.26

:-(

Łukasz Stafiej Łukasz Stafiej
Ewo 2008-10-29 23.11

"Członkowie redakcji MM Trójmiasto mają ułatwione zadanie. Mogą pluć do Motławy w czasie pracy, z okna siedziby. Ale uwaga! To dotyczy tylko rodowitych gdańszczan."

Rodowitych gdańszczan w redakcji to chyba mniejszość jest:)

Ewa Kowalska - iBedeker Ewa Kowalska - iBedeker
Rektorze/Pomuchelu/Gruenie 2008-10-30 09.55

@http://www.mmtrojmiasto.pl/user/Pomuchel - odezwij się proszę w sprawie Małego Młyna - sikorzanka@gmail.com

Dodaj swój komentarz:

Ewa Kowalska - ...

Ewa Kowalska - iBedeker

X Miejsce w rankingu

Przygodę z dziennikarstwem obywatelskim zaczęłam od serwisu www.wiadomosci24.pl, później serce oddałam www.mmtrojmiasto.pl, aż przyszedł czas na... www.iBedeker.pl :) Kontakt: sikorzanka@gmail.com

9025655