Jazz w kuźni

Wino, ogień, woda i blues w muzeum

Dodane 2008-09-21 17.30 , komentarzy 5 Kategorie: Wiadomości , Kultura Miejsce: Trójmiasto, Oliwa, Osowa, Tagi: jazz w kuźni, kuźnia wodna w oliwie, mississippi blues, koncerty w kuźni wodnej,
zobacz na mapie 54.4067192077637,18.5388698577881

O tym, że muzeum nie musi być nudne, przekonali się uczestnicy sobotniego (20 września) koncertu w oliwskiej kuźni wodnej, której zabytkowe mury wypełnił blues.


Posłuchaj nagrania z koncertu:
Jazz w kuźni


Najbliższa okazja obejrzenia pokazu kucia stali odbędzie się w kuźni (Gdańsk Oliwa, ul. Bytowska 1a) w niedzielę, 28 września o godzinie 16.

Dariusz Wilk, szef kuźni wodnej

Autor: Ewa Kowalska

Cykliczna impreza "Jazz w kuźni" przyciąga do Doliny Radości fanów muzyki, podanej w niezwykłej, niemal mistycznej atmosferze. Przybysz wyłaniający się z mroku alei drzew wiodących ku dolinie, zstępuje po wiekowych schodkach do świata sprzed czterystu lat, który wita go zapachem drewna, ognia i wody. Wita go również gospodarz obiektu, Dariusz Wilk, wielki miłośnik zabytkowej kuźni i pomysłodawca muzycznej uczty, która tym razem przebiegała pod znakiem bluesa.

Blues z dorzecza Mississippi

Amerykańskie standardy bluesowe, które doskonale współgrały z szumem opadających wód Potoku Oliwskiego, zaprezentował słuchaczom zespół Mississippi Blues w składzie Mirek Stanisławowicz (gitara i wokal), Roman Badeński (harmonijka), Krystian Kwaśny (perkusja) oraz Krzysztof Pomierski (gitara basowa i kontrabas). Muzycy zagrali między innymi przeboje Roberta Johnsona, Boba Dylana, Johna Lee Hookera czy B.B Kinga. Pod koniec koncertu, ku uciesze uczestników, zespół zaprezentował też swoje możliwości jazzowe, a dźwięki utworów zagranych na bis, wody potoku zaniosły aż do zatoki.

Kuźnia wczoraj i dziś

Gospodarz kuźni w paru słowach skreślił skreślił historię wielowiekowego obiektu. Pierwsze wzmianki o kuźni pochodzą z 1597 roku. Jej sercem jest spadający na kowadło młot wodny, o ciężarze 250 kilogramów, który jest napędzany potężnym kołem wodnym. Kiedy uwolniona woda spada na łopatki koła, młot z ogromną siłą uderza w kowadło.

W kuźni produkowana była stal, potrzebna zakładom rzemieślniczym, tak licznie rozwijającym się w okolicach Gdańska, nie przypadkowo więc bohaterem opowieści stał się też gwóźdź kowalski.

- Gdybyśmy chcieli metodami naszych pradziadów wykonać taki gwóźdź, kosztowałby 200 dzisiejszych złotych, a proces produkcji trwałby cztery miesiące - powiedział zebranym Dariusz Wilk.



W przerwie koncertu gospodarz uwolnił mechanizm zwalniający zapory na potoku. Woda wpadła na ponad dwustu kilowy młot, który hukiem oznajmił światu, że jest nadal sprawny, a goście zaopatrzeni w kolejną porcję czerwonego wina, kawę lub piwo, z przyjemnością oddali się czarowi muzyki.

Obserwując życie toczące się w kuźni, stanowiącej placówkę muzealną Muzeum Techniki w Warszawie, przychodzi na myśl tylko jedno pytanie. Dlaczego ona nie jest nasza, gdańska? Czyżby żadne z miejscowych muzeów nie było zainteresowane posiadaniem takiego skarbu?




zgłoś nadużycie
Komentarze
Dariusz Wilk Dariusz Wilk
Jesteśmy muzeum z Warszawy ale kuźnia to atrakcja Gdańska to fakt 2008-09-21 20.41

Ewo! zdjęcia są super zwłaszcza ten ćwiek kowalski, a tak na serio bardzo dobrze iż mówimy na temat kuźni-zwłaszcza o tym terenie
który jest zapomniany przez Trójmiasto no może przez Władze ponieważ nasi Obywatele już nie raz pokazali iż zależy im na propagowaniu tego rejonu.
Ja z własnej strony zachęcam wszystkich chętnych do przyłączenia się do naszej akcji październikowej o propagowanie doliny Radości-już nie długo na naszym wspólnym portalu więcej informacji podamy.
Obecnie mogę zaznaczyć iż podczas pierwszej edycji pt.dolina Radości za złotówkę dla Gości odwiedziło naszą kuźnię ponad 700osób.
W roku obecnym wznawiamy tą akcję mam nadzieję iż portal MM przyłaczy się do promocji tego zakątku miasta ,a czy warto promować
to pozostawiam Wam.

Dariusz Wilk Dariusz Wilk
kuźnia 2008-09-21 21.02

zapomniałem dodać ważny fakt -rok temu Was jeszcze nie było!

Wojtek Wojtek
... 2008-09-21 23.14

A wiadomo, kiedy będzie następna okazja posłuchania muzyki w kuźni?

Dariusz Wilk Dariusz Wilk
Jazz 2008-09-22 08.56

Dobre pytanie! Mam kilka planów na jazz w październiku ale to wszystko jest uzależnione od jednego małego czynnika-kasy
Tak jak inni tak i kuźnia szuka sponsorów do organizowania jazzu w kuźni,ale jestem dobrej myśli damy radę i o kolejnym spotkaniu na bank dam znać na portalu.

yolka yolka
:-( 2008-09-22 18.59

Mam nadzieję, że następnym razem nie dopadnie mnie infekcja i zasiądę przy stoliku koło sceny:-)

Dodaj swój komentarz:

Ewa Kowalska - ...

Ewa Kowalska - iBedeker

X Miejsce w rankingu

Przygodę z dziennikarstwem obywatelskim zaczęłam od serwisu www.wiadomosci24.pl, później serce oddałam www.mmtrojmiasto.pl, aż przyszedł czas na... www.iBedeker.pl :) Kontakt: sikorzanka@gmail.com

9025655