- Nasza muzyka ewoluowała przez te kilka lat. Członkowie naszego zespołu grali wcześniej różne gatunki muzyki, m.in. punk rocka czy death metal. Staramy się wszystkie te nasze doświadczenia zebrać w jedną całość - mówi wokalistka, Oliwia Bartuś.
Zespół ma na koncie już kilkanaście dużych koncertów. Muzycy Arschenica brali udział m.in. w Gothic Diamonds Tour czy Abrakadabra Gothic Tour, gdzie wystąpili wraz formacją Closterkeller i Artrossis. Ostatnim sukcesem Arshenica jest zajęcie drugiego miejsca w "Konfrontacjach" - ogólnopolskim przeglądzie zespołów rockowych. Teraz zespół planuje trasę koncertową, podczas której zostaną zaprezentowane kawałki z płyty, którą Arshenic skończył nagrywać przed tygodniem. Jedynym występem w Trójmieście będzie koncert 29 listopada w gdańskim "Mechaniku”.
- Będzie to pierwszy nasz występ po długiej przerwie w naszych rodzinnych stronach. Gdańsk jako pierwszy będzie mógł posłuchać naszych nowych piosenek i aranżacji. Planujemy zagrać także cover, który pojawi się na płycie, ale to na razie niespodzianka - przyznaje wokalistka.
Pierwsza studyjna płyta zespołu Arshenic została nagrana w Studiu X w Olsztynie. Na albumie znajdzie się 12 utworów, w tym najbardziej popularne piosenki grupy - "Lilie” i „Odejdziesz".
- Materiał nagrany w studiu nieco różni się od tego, jak graliśmy dotychczas na koncertach. Płyta oddaje charakter samych muzyków. Jest to dużo bardziej brutalne i męskie granie, osłodzone moim melodyjnym wokalem, który miejscami także zrobił się bardziej agresywny. Z hardrocka większość utworów zmieniła się w metalowe. Będzie to na pewno sporym zaskoczeniem dla większości słuchaczy. Nie znamy jeszcze dokładnej daty jej wydania, gdyż wciąż trwają rozmowy z wytwórniami. Cieszymy się jednak, że wreszcie wyjdzie, bo wiele osób sądziło już, że się rozpadliśmy - kontynuuje Oliwia Bartuś.
W ciągu kilku ostatnich miesięcy kilka razy zmienił się skład zespołu. Mimo zakontraktowanych koncertów, zespół miał problemy ze skompletowaniem całej grupy.
- Słyszeliśmy plotki o naszym rozpadzie, które oczywiście dementuję. Faktem jest to, że niestety musieliśmy się pożegnać z kolegami, ale to nas tylko wzmocniło. W obecnym składzie świetnie nam się współpracuje, nagraliśmy płytę, planujemy jej promocyjną trasę koncertową. Idziemy do przodu - dodaje Oliwia.



~szafa
ten arszenik to przecież straszna lipa jest
~david
lipa to mało powiedziane...wokal sobie..muza sobie dodatkowo przerost formy nad treścią...słabe czucherstwo, które myśli,że coś osiągnęło...w must be the music mogli nie mówić,że z Gdańsk są..obciach
choć ze zgłoszeniem do Must be the music, to okazali się po prostu delikatnie mówiąc młodzi i lekkomyślnymi (myślącym polecam lekturę, bo już są takie analizy socjologiczne dotyczące tego typu programów)
~gość
Niestety trzeba zgodzić się z przedmówcami..ten cały Arshenic robi z siebie gwiazdę choć nią nie jest...moim zdaniem liczyli,że przejdą dalej w programie i znajdą wydawcę płyty. Tylko trzeba wiedzieć,że zanim ktoś się zgodzi wydać płytę czyli zainwestować pieniądze to musi mieć pewność,że to się sprzeda. A w ich przypadku tej gwarancji nie ma. To jest słabe. Ten zespół nie ma określonego kierunku, nie wie dokąd dąży.
~ironiczny
w dodatku po angielsku arszenik to arSenic a nie arshenic :)