-
Jasień
-
:(
2008-05-18 09.51
Ja nie mam pomysłu, co zrobić, żeby uniknąć kolejek np. do Żurawia czy Ratusza, bo przepustowość jest taka a nie inna. Ale tutaj aż się prosi robić ciągłe pokazy żeby uniknąć rozczarowania zwiedzających. Dwa pokazy dla ponad półmilionowej metropolii to naprawdę mało. Kuźnia, skoro nie leży na szlaku turystycznym, powinna w pierwszej kolejności zabiegać o turystów,
-
Patryk Szczerba
-
Nie lubią turystów?
2008-05-18 12.59
Myślę, że Gdańsk, mimo całej sympatii do tego miasta, nie dba o turystów i mieszkańców chcących odwiedzać ciekawe zakątki grodu nad Motławą w należytym stopniu. To pewnie temat na inną historię... Z pewnością trochę wiecej wysilku nie zaszkodziłoby włodarzom:)
-
yolka
-
Nadzieja
2008-05-18 16.25
Pozostaje mieć nadzieję, że za ro taka sytuacja sie nie zdarzy, czego Ewie, sobie, a przede wszystkim kuźni życzę :-)
-
Dariusz Wilk
-
Noc muzeów
2008-05-18 16.43
Pani Ewo trochę więcej cierpliwości-mogę zrozumieć iż akurat Pani przybyła do muzeum na godz.19 ale informacje co do pokazu kucia
wyrażnie okreslały godziny rozpoczęcia.Muszę tutaj zaznaczyć iż w tym dniu nie zrobiłem wyjątku i tak jak zwykle pokaz odbył się z 15-to minutowym opóźnieniem aby jak najwięcej osób mogło zobaczyć.
Oczywiście promocja naszego muzeum jest mile widziana ,ale przygotowanie tych urządzeń do takich pokazów kosztuje wiele czasu
na dokładne przygotowanie jak i środki finansowych których
nie mamy za dużo.
To iż frekwencja w tym dniu dopisała skłania nas do przygotowania na rok 2009 kilka pokazów więcej,ale w obecnej sytuacji nie mogliśmy
sobie pozwolić na więcej.Żałuję iż Pani dziecko nie mogło zobaczyć wczoraj tego pokazu,ale zapewniam iż już 1czerwca mamy kolejny pokaz i mam nadzieję iż tym razem doczeka się aby zobaczyć te urządzenia w ruchu.
Pozdrawiam -opiekun kuźni
-
Ewa Kowalska - iBedeker
-
@ Darku
2008-05-18 17.21
... byliśmy po imieniu, więc pozwolę sobie to kontynuować:) Piszesz - "informacje co do pokazu kucia wyrażnie okreslały godziny rozpoczęcia" - a gdzie taką informację można było znaleźć? Na ogrodzeniu kuźni? Wybacz, ale to trochę mało. Rzadko kto przechodzi codziennie ulicą Bytowską. Na stronie jej nie było :( Piszesz też, że 15 minut, to normalna praktyka. Ok, ale powinniście wziąć pod uwagę, że Noc Muzeów, to nie jest normalny dzień. Ludzie coś planują, chcieliby jak najwięcej zobaczyć, a nie chodzić wokół kuźni w oczekiwaniu na tłum, który uniemożliwi normalne oglądanie pokazu. Tak jak pisałam w tekście, darzę wielką sympatią kuźnie i tym bardziej mnie martwi brak elastyczności. I a'propos tejże elastyczności. Pewna pani chciała wczoraj kupić kute podkowy, których cena wynosi 6 zł. Zaproponowała, że kupi, ale po 5 zł za sztukę. Hmm, sprzedający kategorycznie odmówił i trochę go rozumiem, bo on przecież odpowiada za kasę. Ale od tego jest właśnie szefostwo, żeby myśleć perspektywicznie, nowocześnie itd. i wykazać się pewną ELASTYCZNOŚCIĄ - są klienci - robimy pokaz, ktoś chce kupić więcej pamiątek - dajemy upust, a do tego i to chyba najważniejsze - na własnej stronie udzielamy RZETELNEJ informacji (lub stronę zamykamy). Uff, to się napisałam:) A pokaz moja córka z pewnością zobaczy, ale tym razem postawię na "indywidualny tok nauczania" :) Pozdrawiam serdecznie i wierz mi, że zależy mi na rozwoju turystyki w Gdańsku, w tym Kuźni Wodnej w Oliwie :) :)
-
Dariusz Wilk
-
Noc muzeów
2008-05-18 21.12
Informacja o pokazach została umieszczona w 11-tu portalch ,na naszej stronie również ,dajmy spokój naszym rozważaniom ,
Jestem również miłośnikiem tego miejsca i każda uwaga pod moim adresem co do organizowania imprez jest mile widziana.
pozdrawiam
-
Ewa Kowalska - iBedeker
-
@ Patryku
2008-05-18 23.04
Nie zgodzę się z Tobą, że Gdańsk, jako taki, nie dba o turystów. Nie zgodzę się też ze zdaniem "Z pewnością trochę wiecej wysilku nie zaszkodziłoby włodarzom:)" To, jak wygląda turystyka w regionie, to zależy przede wszystkim od nas, ludzi, a nie od włodarzy. To ludzie z branży za nią odpowiadają, a nie prezydenci czy radni miast. Podam Ci przykład sytuacji, zupełnie bezsensownej, za która nie stoją przecież włodarze miasta. To sytuacja sprzed pół roku, być może już się zmieniła, nie wiem (oby). Byłam dwa razy w Muzeum Gdyni (hehe, teraz ja wchodzę na Twoje podwórko :)) i za każdym razem musiałam płacić za bilet, mimo, ze mam licencję (i stosowną legitymację) przewodnika po Trójmieście. Ja akurat nie zajmuję się oprowadzaniem wycieczek, turystyka to jedynie moja pasja, ale przecież pani sprzedająca bilety tego nie wie. Dlaczego, pytam, mam płacić za bilet? Jak mogę przyjść z turystami, skoro nie znam muzeum? Czyż nie powinnam go najpierw poznać? Zezwolenie przewodnikom na darmowy wstęp, to przecież myślenie perspektywiczne - teraz pozwolimy takiemu wejść gratisowo, a potem on przyprowadzi do nas gości. Czy nie tak powinni myśleć szefowie instytucji związanych z turystyką? :) W gdyńskim akwarium przy wejściu wisi info, że przewodnicy wchodzą za darmo - tam najwidoczniej ktoś myśli :) Podsumowując - ja oczekuje raczej elastyczności i myślenia od ludzi z branży, a nie ustaw i przepisów wydanych przez włodarzy :) Eh, znowu mi się coś przypomniało:) Na ul. Długiej jest lodziarnia Grycana, wiesz, jakie na drzwiach są wywieszone godziny otwarcia? Czynne od godz. 10 - do ostatniego klienta:) I to mi się podoba:) !
-
Ewa Kowalska - iBedeker
-
@ Darku :)
2008-05-18 23.16
"To iż frekwencja w tym dniu dopisała skłania nas do przygotowania na rok 2009 kilka pokazów więcej" - i o to chodzi:) Super! A kasa? No tak, to bolączka wielu instytucji związanych z kulturą... Mam nadzieję, że kuźnia się przebije :)
-
Patryk Szczerba
-
@ Ewo:)
2008-05-19 11.04
Z pewnością masz rację, że zaniedbania występują nie tylko w Gdańsku, ale także w Gdyni. Może rzeczywiście zbytnio czepiam się samorządowych władz;)ale wydaje mi się, że Kraków, Wroclaw naprawdę duuuuużo więcej czasu poświęcają tematowi turystycznemu czasu. I to widać, choć Kraków ostatnio ma większe problemy z odpowiednim sproporcjonalizowaniem oferty kulturalnej... Tak jak pisałem, turystyka w Trójmieście pewnie wymaga osobnego studium:)
A takie absurdy, jak ten z Muzeum Miasta Gdyni trzeba bezwzględnie ośmieszać, gdizekolwiek nie miałyby one miejsca:)
-
Ewa Kowalska - iBedeker
-
Absurdy
2008-05-19 11.15
Absurdy w trójmiejskiej turystyce to temat na doktorat. Hmm, może się zastanowię, może podejmę temat...:) :) :)
-
Alice
-
Gdynia jednak chyba dba o turystów...
2008-05-19 12.10
Tych, którzy twierdzą, że Gdynia nie dba o turystów odsyłam do materiału o kampanii reklamowej Gdyni "Mistrzostwa świata w odpoczywaniu". Zgadzam się natomiast, że Muzeum Miasta Gdynia jest słabe, a to, że nie chcieli wpuścić Ewy za darmo to już całkowity skandal! Dobrze, że chociaż w piątki można wejść tam bezpłatnie, bo uważam, że miejsce to absolutnie nie jest warte tego, aby płacić za wstęp. W Noc Muzeów zwiedzałam w tym roku Błyskawicę i Dar Pomorza, które wciąż chyba są najatrakcyjniejszymi muzeami Gdyni. Polecam!
-
Ewa Kowalska - iBedeker
-
@Alu :)
2008-05-19 12.19
"Tych, którzy twierdzą, że Gdynia nie dba o turystów odsyłam do materiału o kampanii reklamowej Gdyni "Mistrzostwa świata w odpoczywaniu"." - Alu, kampanie to jedno, a życie/praktyka to drugie :) ............. "to, że nie chcieli wpuścić Ewy za darmo to już całkowity skandal! " - no może powiedzmy, że nie chcieli wpuścić przewodnika, a nie Ewy hahaha:) :) ................Ja osobiście cenię sobie Muzeum Gdyni. Merytorycznie uważam, że jest świetne, zastrzeżenia miałabym jedynie do warunków BHP, które tam panują, mam na myśli głównie wąskie, dwukierunkowe schody. W przypadku spotkania się na nich dwóch wycieczek jest tam tzw. maniana. Strach pomyśleć, co by się działo w przypadku pożaru :(
-
Dariusz Wilk
-
noc muzeów
2008-05-19 16.49
Czytam to co piszecie i nie wiem jak to ma się do tego aby takie słowo jak muzeum zmienić z hasło przyciągające społeczeństwo do
chęci odwiedzenia takiego miejsca.To co Ewa napisała odnośnie tego jegomościa ta nie skandal tylko ubolewanie iż taka jest prawda -poprostu brak pieniędzy i profesjonalnej kadry.
Mogę zrozumieć iż z powodu braku środków do muzeum przyjmuje się ludzi z łapanki,ale już czas aby tak jak i w innych gałęziach naszego kraju i za muzea trzeba się zabrać.
Biadolimy iż jest do bani -dajcie propozycje lub projekty jak temu zaradzić,a tak na zakończenie jeżeli ktoś idzie na zakupy do hipermarkety lub na mały wypad wydanie 20-50zł to normalka ale jeżeli ma wydać 5-10 lub 15zł do muzeum to już krytykuje że jest to
wielka przesada i tu jest dopiero sedno sprawy.
-
Ewa Kowalska - iBedeker
-
@Dariusz Wilk
2008-05-19 20.06
Piszesz - "Biadolimy iż jest do bani -dajcie propozycje lub projekty jak temu zaradzić" Szczerze? Gdybym takowe miała, to zapewniam Ciebie, że byłabym dyrektorem jednego z muzeów. To nie do nas należy rozwiązywanie problemów lecz do szefów jednostek muzealnych. Myślę, że problem muzeów jest podobny to tego ze służbą zdrowia. Dla mnie jest rzeczą niezrozumiałą, ze dyrektorami szpitali są lekarze. Przepraszam, ale jakie oni mają do tego kwalifikacje? To samo z muzealnikami, czy oni rzeczywiście mają przygotowanie z zakresu organizacji i zarządzania? Muzealnicy powinni pełnić funkcje doradcze, a nie zajmować się rządzeniem.............. Druga sprawa. Niestety powojenna historia sprawiła, że my Polacy, zostaliśmy przyzwyczajeni do życia sprowadzającego się do zaspokajania podstawowych funkcji życiowych i tylko tyle. Dlatego płacenie za kulturę wydaje nam się (ogółowi społeczeństwa) czymś wielce niestosownym. Na Zachodzie za wejście do muzeów trzeba płacić grube pieniądze. I ludzie płacą, i stoją w kolejkach nawet :) Ale ... tam muzea wychodzą na przeciw oczekiwaniom - są nowoczesne, ciekawe, żywe. U nas powoli też wychodzimy z filcowych kapci - patrz: http://tiny.pl/n2v9. I bardzo dobrze :) Nie oczekujmy jednakże cudu:) Polacy ruszą do muzeów, ale muszą wiedzieć o nich - to po pierwsze (tu kłania się reklama) i muszą znaleźć w nich coś naprawdę pociągającego. Muszą mieć prawo dotknąć do eksponatów (szczególnie dzieci) i muszą mieć uczucie, że ktoś rzeczywiście na nich tam czeka. Muzeum Poczty Polskiej , z rewelacyjnie urządzoną pocztą do zabawy dla dzieci, jest czynne do godziny 16. I co Ty na to? Uważasz, że rodzice z dziećmi mają szanse tak zajrzeć? ................Eh, znowu napisałam elaborat. Turystyka/muzealnictwo to temat morze ..... A jeśli w kwestii wydawania pieniędzy w supermarketach/instytucjach kultury piłeś do mnie, to akurat trafiłeś kulą w płot :) :)............... Hmm, trzeba chyba popełnić odrębny tekst o muzeach w Gdańsku. Spróbujesz? Dwa punkty widzenia - jeden Twój - muzealnika, drugi mój - odbiorcy. Podejmiesz wyzwanie ? :)
-
Dariusz Wilk
-
noc muzeów
2008-05-19 21.08
Chyba tak -sprawa naszych muzeów to temat morze ale bardzo dobrze iż na ten temat zaczeliśmy rozmawiać ponieważ czas na polemikę co do ideii muzeum.
Jestem za jeżeli chodzi tu o reformę ,ponieważ bez radykalnych
decyzji dalej będziemy egzystować w PRL-u a to chyba nam wszystkim
nie zależy,jeżeli chodzi Tobie o wyzwanie to jestem za,ale moje
sugestie co do wydawania kasy w hipermarkecie nie miały nic wspólnego z tym co zrobiłaś po tak długim oczekiwaniu na pokaz,było
to tylko stwierdzenie ogólnego nurtu naszej popkultury która panuje
na codzień.Twoje stwierdzenie iż takie muzeum jak Muzeum Poczty
jest otwarte tak krótko całkowicie motywuje moje stwierdzenie iż
brak jest podstaw do obecnej sytuacji.
Nie uważam się za typowego muzealnika który jest zaszufladkowany
w typowe do tego typu instytucji zasady,jak już chyba sama zauważyłaś staram się na zmianę tego wizeruku zwłaszcza iż cieszy mnie bardzo to iż progi mego muzeum odwiedza coraz więcej młodych ludzi nie w grupach szkolnych tylko indywidualnie (np.w parach) Dzisiejsza młodzież potrzebuje miejsc ciekawych ,takich które ich zainteresują -jest to również wyzwanie dla muzeum XXIwieku.
Czas nocu muzeum już za nami teraz trzeba myśleć o tym co przygotować aby te zmiany nastąpiły i tu mamy chyba szanse jeżeli
Wasz portal podejmie wyzwanie zacznijmy o tym pisać jak zmienić muzeum dzisiejsze,co zrobić aby młody człowiek miał chęć z własnej woli przyjść do muzeum po to aby spędzić wolny czas sam lub z dziewczyną ,aby pokazać jej np. iż nie tylko dyskoteka czy klub jest Ok do relasu.Duże miasta Europy już o tym się przekonali iż warto inwestować w kulturę ,a turyści nic dodać nic ująć to dodatkowa atrakcja no i kasa.
-
Sikorzanka
-
:)
2008-05-19 22.53
No i tym sposobem doszliśmy wreszcie do porozumienia :) Ja postaram się przygotować rzetelny materiał opisujący nasze muzea z punktu widzenia gościa tychże :) Pozdrawiam - Ewa Kowalska :)
-
yolka
-
Kuźnia
2008-05-20 09.56
Wnętrze kuźni wygląda ze zdjęć ciekawie. Wybiorę się. Mam nadzieję, że w niedziele jest czynne. A co zrobić, żeby trafić na pokaz kucia?
-
Minister
-
autorka tego tekstu
2008-05-24 23.35
jest jedną z najlepszych dziennikarek jakie miałem okazję czytać. Chylę czoła!
-
Ewa Kowalska - iBedeker
-
Ups:)
2008-05-25 21.44
Dziękuję Ci Ministrze:) Zawstydzasz mnie :) Ciekawe, czy się z Tobą zgadza moja polonistka, u której przez laty z trudem zdałam maturę, hehe:)
Ja nie mam pomysłu, co zrobić, żeby uniknąć kolejek np. do Żurawia czy Ratusza, bo przepustowość jest taka a nie inna. Ale tutaj aż się prosi robić ciągłe pokazy żeby uniknąć rozczarowania zwiedzających. Dwa pokazy dla ponad półmilionowej metropolii to naprawdę mało. Kuźnia, skoro nie leży na szlaku turystycznym, powinna w pierwszej kolejności zabiegać o turystów,
Myślę, że Gdańsk, mimo całej sympatii do tego miasta, nie dba o turystów i mieszkańców chcących odwiedzać ciekawe zakątki grodu nad Motławą w należytym stopniu. To pewnie temat na inną historię... Z pewnością trochę wiecej wysilku nie zaszkodziłoby włodarzom:)
Pozostaje mieć nadzieję, że za ro taka sytuacja sie nie zdarzy, czego Ewie, sobie, a przede wszystkim kuźni życzę :-)
Pani Ewo trochę więcej cierpliwości-mogę zrozumieć iż akurat Pani przybyła do muzeum na godz.19 ale informacje co do pokazu kucia
wyrażnie okreslały godziny rozpoczęcia.Muszę tutaj zaznaczyć iż w tym dniu nie zrobiłem wyjątku i tak jak zwykle pokaz odbył się z 15-to minutowym opóźnieniem aby jak najwięcej osób mogło zobaczyć.
Oczywiście promocja naszego muzeum jest mile widziana ,ale przygotowanie tych urządzeń do takich pokazów kosztuje wiele czasu
na dokładne przygotowanie jak i środki finansowych których
nie mamy za dużo.
To iż frekwencja w tym dniu dopisała skłania nas do przygotowania na rok 2009 kilka pokazów więcej,ale w obecnej sytuacji nie mogliśmy
sobie pozwolić na więcej.Żałuję iż Pani dziecko nie mogło zobaczyć wczoraj tego pokazu,ale zapewniam iż już 1czerwca mamy kolejny pokaz i mam nadzieję iż tym razem doczeka się aby zobaczyć te urządzenia w ruchu.
Pozdrawiam -opiekun kuźni
... byliśmy po imieniu, więc pozwolę sobie to kontynuować:) Piszesz - "informacje co do pokazu kucia wyrażnie okreslały godziny rozpoczęcia" - a gdzie taką informację można było znaleźć? Na ogrodzeniu kuźni? Wybacz, ale to trochę mało. Rzadko kto przechodzi codziennie ulicą Bytowską. Na stronie jej nie było :( Piszesz też, że 15 minut, to normalna praktyka. Ok, ale powinniście wziąć pod uwagę, że Noc Muzeów, to nie jest normalny dzień. Ludzie coś planują, chcieliby jak najwięcej zobaczyć, a nie chodzić wokół kuźni w oczekiwaniu na tłum, który uniemożliwi normalne oglądanie pokazu. Tak jak pisałam w tekście, darzę wielką sympatią kuźnie i tym bardziej mnie martwi brak elastyczności. I a'propos tejże elastyczności. Pewna pani chciała wczoraj kupić kute podkowy, których cena wynosi 6 zł. Zaproponowała, że kupi, ale po 5 zł za sztukę. Hmm, sprzedający kategorycznie odmówił i trochę go rozumiem, bo on przecież odpowiada za kasę. Ale od tego jest właśnie szefostwo, żeby myśleć perspektywicznie, nowocześnie itd. i wykazać się pewną ELASTYCZNOŚCIĄ - są klienci - robimy pokaz, ktoś chce kupić więcej pamiątek - dajemy upust, a do tego i to chyba najważniejsze - na własnej stronie udzielamy RZETELNEJ informacji (lub stronę zamykamy). Uff, to się napisałam:) A pokaz moja córka z pewnością zobaczy, ale tym razem postawię na "indywidualny tok nauczania" :) Pozdrawiam serdecznie i wierz mi, że zależy mi na rozwoju turystyki w Gdańsku, w tym Kuźni Wodnej w Oliwie :) :)
Informacja o pokazach została umieszczona w 11-tu portalch ,na naszej stronie również ,dajmy spokój naszym rozważaniom ,
Jestem również miłośnikiem tego miejsca i każda uwaga pod moim adresem co do organizowania imprez jest mile widziana.
pozdrawiam
Nie zgodzę się z Tobą, że Gdańsk, jako taki, nie dba o turystów. Nie zgodzę się też ze zdaniem "Z pewnością trochę wiecej wysilku nie zaszkodziłoby włodarzom:)" To, jak wygląda turystyka w regionie, to zależy przede wszystkim od nas, ludzi, a nie od włodarzy. To ludzie z branży za nią odpowiadają, a nie prezydenci czy radni miast. Podam Ci przykład sytuacji, zupełnie bezsensownej, za która nie stoją przecież włodarze miasta. To sytuacja sprzed pół roku, być może już się zmieniła, nie wiem (oby). Byłam dwa razy w Muzeum Gdyni (hehe, teraz ja wchodzę na Twoje podwórko :)) i za każdym razem musiałam płacić za bilet, mimo, ze mam licencję (i stosowną legitymację) przewodnika po Trójmieście. Ja akurat nie zajmuję się oprowadzaniem wycieczek, turystyka to jedynie moja pasja, ale przecież pani sprzedająca bilety tego nie wie. Dlaczego, pytam, mam płacić za bilet? Jak mogę przyjść z turystami, skoro nie znam muzeum? Czyż nie powinnam go najpierw poznać? Zezwolenie przewodnikom na darmowy wstęp, to przecież myślenie perspektywiczne - teraz pozwolimy takiemu wejść gratisowo, a potem on przyprowadzi do nas gości. Czy nie tak powinni myśleć szefowie instytucji związanych z turystyką? :) W gdyńskim akwarium przy wejściu wisi info, że przewodnicy wchodzą za darmo - tam najwidoczniej ktoś myśli :) Podsumowując - ja oczekuje raczej elastyczności i myślenia od ludzi z branży, a nie ustaw i przepisów wydanych przez włodarzy :) Eh, znowu mi się coś przypomniało:) Na ul. Długiej jest lodziarnia Grycana, wiesz, jakie na drzwiach są wywieszone godziny otwarcia? Czynne od godz. 10 - do ostatniego klienta:) I to mi się podoba:) !
"To iż frekwencja w tym dniu dopisała skłania nas do przygotowania na rok 2009 kilka pokazów więcej" - i o to chodzi:) Super! A kasa? No tak, to bolączka wielu instytucji związanych z kulturą... Mam nadzieję, że kuźnia się przebije :)
Z pewnością masz rację, że zaniedbania występują nie tylko w Gdańsku, ale także w Gdyni. Może rzeczywiście zbytnio czepiam się samorządowych władz;)ale wydaje mi się, że Kraków, Wroclaw naprawdę duuuuużo więcej czasu poświęcają tematowi turystycznemu czasu. I to widać, choć Kraków ostatnio ma większe problemy z odpowiednim sproporcjonalizowaniem oferty kulturalnej... Tak jak pisałem, turystyka w Trójmieście pewnie wymaga osobnego studium:)
A takie absurdy, jak ten z Muzeum Miasta Gdyni trzeba bezwzględnie ośmieszać, gdizekolwiek nie miałyby one miejsca:)
Absurdy w trójmiejskiej turystyce to temat na doktorat. Hmm, może się zastanowię, może podejmę temat...:) :) :)
Tych, którzy twierdzą, że Gdynia nie dba o turystów odsyłam do materiału o kampanii reklamowej Gdyni "Mistrzostwa świata w odpoczywaniu". Zgadzam się natomiast, że Muzeum Miasta Gdynia jest słabe, a to, że nie chcieli wpuścić Ewy za darmo to już całkowity skandal! Dobrze, że chociaż w piątki można wejść tam bezpłatnie, bo uważam, że miejsce to absolutnie nie jest warte tego, aby płacić za wstęp. W Noc Muzeów zwiedzałam w tym roku Błyskawicę i Dar Pomorza, które wciąż chyba są najatrakcyjniejszymi muzeami Gdyni. Polecam!
"Tych, którzy twierdzą, że Gdynia nie dba o turystów odsyłam do materiału o kampanii reklamowej Gdyni "Mistrzostwa świata w odpoczywaniu"." - Alu, kampanie to jedno, a życie/praktyka to drugie :) ............. "to, że nie chcieli wpuścić Ewy za darmo to już całkowity skandal! " - no może powiedzmy, że nie chcieli wpuścić przewodnika, a nie Ewy hahaha:) :) ................Ja osobiście cenię sobie Muzeum Gdyni. Merytorycznie uważam, że jest świetne, zastrzeżenia miałabym jedynie do warunków BHP, które tam panują, mam na myśli głównie wąskie, dwukierunkowe schody. W przypadku spotkania się na nich dwóch wycieczek jest tam tzw. maniana. Strach pomyśleć, co by się działo w przypadku pożaru :(
Czytam to co piszecie i nie wiem jak to ma się do tego aby takie słowo jak muzeum zmienić z hasło przyciągające społeczeństwo do
chęci odwiedzenia takiego miejsca.To co Ewa napisała odnośnie tego jegomościa ta nie skandal tylko ubolewanie iż taka jest prawda -poprostu brak pieniędzy i profesjonalnej kadry.
Mogę zrozumieć iż z powodu braku środków do muzeum przyjmuje się ludzi z łapanki,ale już czas aby tak jak i w innych gałęziach naszego kraju i za muzea trzeba się zabrać.
Biadolimy iż jest do bani -dajcie propozycje lub projekty jak temu zaradzić,a tak na zakończenie jeżeli ktoś idzie na zakupy do hipermarkety lub na mały wypad wydanie 20-50zł to normalka ale jeżeli ma wydać 5-10 lub 15zł do muzeum to już krytykuje że jest to
wielka przesada i tu jest dopiero sedno sprawy.
Piszesz - "Biadolimy iż jest do bani -dajcie propozycje lub projekty jak temu zaradzić" Szczerze? Gdybym takowe miała, to zapewniam Ciebie, że byłabym dyrektorem jednego z muzeów. To nie do nas należy rozwiązywanie problemów lecz do szefów jednostek muzealnych. Myślę, że problem muzeów jest podobny to tego ze służbą zdrowia. Dla mnie jest rzeczą niezrozumiałą, ze dyrektorami szpitali są lekarze. Przepraszam, ale jakie oni mają do tego kwalifikacje? To samo z muzealnikami, czy oni rzeczywiście mają przygotowanie z zakresu organizacji i zarządzania? Muzealnicy powinni pełnić funkcje doradcze, a nie zajmować się rządzeniem.............. Druga sprawa. Niestety powojenna historia sprawiła, że my Polacy, zostaliśmy przyzwyczajeni do życia sprowadzającego się do zaspokajania podstawowych funkcji życiowych i tylko tyle. Dlatego płacenie za kulturę wydaje nam się (ogółowi społeczeństwa) czymś wielce niestosownym. Na Zachodzie za wejście do muzeów trzeba płacić grube pieniądze. I ludzie płacą, i stoją w kolejkach nawet :) Ale ... tam muzea wychodzą na przeciw oczekiwaniom - są nowoczesne, ciekawe, żywe. U nas powoli też wychodzimy z filcowych kapci - patrz: http://tiny.pl/n2v9. I bardzo dobrze :) Nie oczekujmy jednakże cudu:) Polacy ruszą do muzeów, ale muszą wiedzieć o nich - to po pierwsze (tu kłania się reklama) i muszą znaleźć w nich coś naprawdę pociągającego. Muszą mieć prawo dotknąć do eksponatów (szczególnie dzieci) i muszą mieć uczucie, że ktoś rzeczywiście na nich tam czeka. Muzeum Poczty Polskiej , z rewelacyjnie urządzoną pocztą do zabawy dla dzieci, jest czynne do godziny 16. I co Ty na to? Uważasz, że rodzice z dziećmi mają szanse tak zajrzeć? ................Eh, znowu napisałam elaborat. Turystyka/muzealnictwo to temat morze ..... A jeśli w kwestii wydawania pieniędzy w supermarketach/instytucjach kultury piłeś do mnie, to akurat trafiłeś kulą w płot :) :)............... Hmm, trzeba chyba popełnić odrębny tekst o muzeach w Gdańsku. Spróbujesz? Dwa punkty widzenia - jeden Twój - muzealnika, drugi mój - odbiorcy. Podejmiesz wyzwanie ? :)
Chyba tak -sprawa naszych muzeów to temat morze ale bardzo dobrze iż na ten temat zaczeliśmy rozmawiać ponieważ czas na polemikę co do ideii muzeum.
Jestem za jeżeli chodzi tu o reformę ,ponieważ bez radykalnych
decyzji dalej będziemy egzystować w PRL-u a to chyba nam wszystkim
nie zależy,jeżeli chodzi Tobie o wyzwanie to jestem za,ale moje
sugestie co do wydawania kasy w hipermarkecie nie miały nic wspólnego z tym co zrobiłaś po tak długim oczekiwaniu na pokaz,było
to tylko stwierdzenie ogólnego nurtu naszej popkultury która panuje
na codzień.Twoje stwierdzenie iż takie muzeum jak Muzeum Poczty
jest otwarte tak krótko całkowicie motywuje moje stwierdzenie iż
brak jest podstaw do obecnej sytuacji.
Nie uważam się za typowego muzealnika który jest zaszufladkowany
w typowe do tego typu instytucji zasady,jak już chyba sama zauważyłaś staram się na zmianę tego wizeruku zwłaszcza iż cieszy mnie bardzo to iż progi mego muzeum odwiedza coraz więcej młodych ludzi nie w grupach szkolnych tylko indywidualnie (np.w parach) Dzisiejsza młodzież potrzebuje miejsc ciekawych ,takich które ich zainteresują -jest to również wyzwanie dla muzeum XXIwieku.
Czas nocu muzeum już za nami teraz trzeba myśleć o tym co przygotować aby te zmiany nastąpiły i tu mamy chyba szanse jeżeli
Wasz portal podejmie wyzwanie zacznijmy o tym pisać jak zmienić muzeum dzisiejsze,co zrobić aby młody człowiek miał chęć z własnej woli przyjść do muzeum po to aby spędzić wolny czas sam lub z dziewczyną ,aby pokazać jej np. iż nie tylko dyskoteka czy klub jest Ok do relasu.Duże miasta Europy już o tym się przekonali iż warto inwestować w kulturę ,a turyści nic dodać nic ująć to dodatkowa atrakcja no i kasa.
No i tym sposobem doszliśmy wreszcie do porozumienia :) Ja postaram się przygotować rzetelny materiał opisujący nasze muzea z punktu widzenia gościa tychże :) Pozdrawiam - Ewa Kowalska :)
Wnętrze kuźni wygląda ze zdjęć ciekawie. Wybiorę się. Mam nadzieję, że w niedziele jest czynne. A co zrobić, żeby trafić na pokaz kucia?
jest jedną z najlepszych dziennikarek jakie miałem okazję czytać. Chylę czoła!
Dziękuję Ci Ministrze:) Zawstydzasz mnie :) Ciekawe, czy się z Tobą zgadza moja polonistka, u której przez laty z trudem zdałam maturę, hehe:)