Hałda w Wiślince, czyli urzędnik kontra obywatel

Dodane 2008-03-31 12.49 , komentarzy 9 Kategorie: Wiadomości Miejsce: Gdańsk, Brzeźno, Nowy Port, Stogi, Wyspa Sobieszewska, Orunia, Olszynka, Tagi: hałda w wiślince, fosfogips, gznf fosfory, grupa inicjatywna fosfi,
zobacz na mapie 54.3228797912598,18.841724395752

Hałda w Wiślince istnieje od 35 lat. Choć wydana została decyzja o jej zamknięciu, mieszkańcy mają wątpliwości, czy ten proces będzie bezpieczny. Zgodnie z prawem, próbują o tym rozmawiać z urzędnikami. Próbują – bo urzędy konsekwentnie odmawiają im prawa głosu.

Komentarz - przychodzi petent do urzędnika

Nie mam pojęcia, czy hałda zagraża mojemu zdrowiu. Nie wiem, czy wierzba energetyczna załatwi sprawę odcieków, ani czy dla środowiska naturalnego lepsza byłaby geomembrana, czy rów opaskowy. Jako obywatelka chciałabym wierzyć, że urzędnicy to wiedzą - i ufać, że reprezentują interesy mieszkańców.

Czy tak jest w tym wypadku? Wątpię.

Będę przyglądać się tej sprawie z najwyższą uwagą.

Widoczny biały osad z hałdy fosfogipsów spływa do martwej wisły

Wyciek z hałdy fosfogipsów na zdjęciu sa...

Autor: google maps

Setki stron dokumentów, tysiące zdjęć, filmy, relacje świadków – „strona społeczna”, jak zwykło się urzędowo określać zaangażowanych w sprawę hałdy mieszkańców Gdańska, od lat dokumentuje prace GZNF Fosfory, właściciela tego miejsca. Nieformalna Grupa Inicjatywna „Fosfi”, jak sami siebie nazywają, publikuje efekty swojej pracy na stronie internetowej. Na czele grupy stoi Monika Orzechowska, drobna, cicha i stanowcza 27-letnia gdańszczanka.

- Chcemy doprowadzić do bezpiecznego zamknięcia składowiska i zachęcić mieszkańców Gdańska do rozmowy na ten temat – mówi Monika Orzechowska.- Od dawna, bezskutecznie, próbujemy zwrócić uwagę urzędników na błędy w projekcie zamknięcia. Ale współpraca z urzędem pozostawia wiele do życzenia. Odbyło się mnóstwo spotkań, rozmów, napisaliśmy dziesiątki dokumentów, ale wciąż jesteśmy traktowani jak wrogowie, którzy nie mają nic do powiedzenia.


Słówko o hałdzie

Składowisko w to żółto-biała góra. Zajmuje 34 hektary, wznosi się na wysokość ponad 40 metrów. Składa się ze 16 milionów ton fosfogipsu. Stoi obok Martwej Wisły. Jak czytamy w jednym z naukowych opracowań na jej temat, w jednym tylko miejscu odciekająca woda przenosi 500 ton „substancji rozpuszczonej”. Problem przecieków z hałdy do płynącej w pobliżu Martwej Wisły oraz na Żuławy stanowi największy spór między grupą Fosfi a urzędnikami. Dla laika znaczący może być obrazek z google maps - zdjęcie satelitarne pokazuje wyraźny biały ściek z hałdy do Martwej Wisły.

Fosfi przygląda się hałdzie bardzo szczegółowo. Oprócz obserwacji, czytają wszystkie dokumenty, rozmawiają z naukowcami, zamawiają też własne ekspertyzy. Ich zdaniem, choć decyzja o zamknięciu hałdy jest słuszna, sposób zamykania budzi poważne wątpliwości.

Ale odpowiedzialny za zamknięcie hałdy Urząd Marszałkowski nie chce tego słuchać. W ubiegłym tygodniu wicemarszałek Leszek Czarnobaj podpisał dokument, w którym odmawia im bycia stroną w sprawie o zamknięcie składowiska. Powód? Między innymi nie wykazali należycie, że miejsce ich zamieszkania ma związek z potencjalnym oddziaływaniem hałdy. Ponadto, jako grupa nieformalna, nie posiadają osobowości prawnej. Do tego, sprawa została przez urząd zamknięta.

- To kpina – mówi Monika Orzechowska. – Urząd od samego początku szuka wszelkich możliwych sposobów, by zniechęcić nas do działania. Prawo nie precyzuje, jak blisko trzeba mieszkać, by zostać stroną w tego typu sprawie. Urzędnicy w uzuasadnieniu odmowy nie odpowiedzieli na wszystkie nasze argumenty. Prawo daje obywatelom możliwość czynnego udziału w dbaniu o środowisko.


Spotkania

Fosfi wysyła do urzędu pisma, prosi o spotkania, zadaje niewygodne pytania.

MMka była w marcu na jednym z takich spotkań. Zaplanowana na godzinę rozmowa przerodziła się w spotkanie pełne emocji, wzajemnych pretensji i przykrych uwag. „Ma pani trochę za mało doświadczenia życiowego i zawodowego” – podsumowała Monikę Orzechowską zastępca dyrektora Departamentu Środowiska w Urzędzie Marszałkowskim, Anna Gapatyn- Korzeniowska. „Nie jest pani księżniczką, by panią w lektyce nosić” – odpowiedź tej samej urzędniczki na pytanie, dlaczego mimo umówienia się na przekazanie dokumentów, urząd ich nie przygotował.

Dziwne zachowanie urzędników na tym się nie kończy. Na uwagę Fosfi, że zakład sam nie przestrzega swojego planu zamknięcia, sypiąc fosfogips w innym niż planowane miejscu, urzędnicy odpowiadają „w tym miejscu kupka czy w tamtym, co za różnica”. Wznoszą też często oczy do nieba i uśmiechają się porozumiewawczo. „My tu mamy tylu petentów…” – rozłożyła ręce obecna na spotkaniu urzędniczka. Przygotowane przez Fosfi zdjęcia, dokumentujące nieprawidłowości w zamykaniu składowiska, wydają się nie interesować urzędników. „Macie to państwo spisane? To poproszę o kopię, prześlemy do zakłady Fosfory” - kończy spotkanie Anna Gapatyn- Korzeniowska.

- Nie jestem tym zdziwiona - Monika Orzechowska. – To nie wszystkie dziwne sytuacje. Urząd odpisuje nam na przykład po dwóch miesiącach. Albo na pismo składane urzędnikom odpowiada nagle zakład Fosfory. W dodatku obrażając nas.

Sprawdziliśmy. Z jednego z pism od zakładu Fosfory możemy na przykład dowiedzieć się, że „strona społeczna jest reprezentowana przez osoby nie tylko formalnie nieuprawnione, ale również nie posiadające elementarnego, kierunkowego wykształcenia”. Dalej możemy się dowiedzieć o „ewidentnym zacietrzewieniu” grupy Fosfi. Jak mówi Monika Orzechowska, zakład Fosfory od początku traktuje grupę Fosfi w taki sposób.

- Sprawa czeka teraz na rozpatrzenie u Rzecznika Praw Obywatelskich – mówi Monika Orzechowska. – Jeśli to nic nie da, pojedziemy do Strasburga. Zamknięcie hałdy to jedno, postępowanie urzędników wobec obywateli to drugie. Nie odpuścimy w obu tych sprawach.

Urząd Marszałkowski odmówił komentarza.
zgłoś nadużycie
Komentarze
asen asen
neo-Pozytywizm? 2008-03-31 15.12

Praca organiczna, praca u podstaw... hałdy.
Pozytywistom chociaż nikt nie podkładał nogi.
Strona inicjatywy robi wrażenie!

ambiwalencja ambiwalencja
plony PLRu 2008-03-31 18.29

No oczywiście! Bo taka pani z urzędu ma ważniejsze sprawy do zrobienia przecież. Manikir sobie musi poprawić, bo niby kiedy ma to zrobić? - zapracowana taka, ręce po pachy sobie urabia! Kawkę wypić z Helenką, sąsiadkę obgadując przy tym lub też czekoladką się częstując, co to ją petent przyniósł w podzięce... a nie jakieś tam ekologie czy coś!

Ewa Kowalska - iBedeker Ewa Kowalska - iBedeker
Krecia robota :( 2008-03-31 18.46

Sprawę hałdy śledzę od dawna i mam nadzieję, że wkrótce zostanie właściwie rozwiązana. Mnie w tym tekście poruszyło przede wszystkim zachowanie się szanownej pani Anny Gapatyn- Korzeniowskiej. Mam wrażenie, że ta pani ma w sobie za mało kindersztuby, żeby pełnić odpowiedzialną funkcję zastępcy dyrektora Departamentu Środowiska w Urzędzie Marszałkowskim. Jej zachowanie to wielki wstyd dla Urzędu i krzywda dla dziesiątek innych urzędników, którzy życzliwie traktują petenta. Link do tego artykułu rozsyłam do wszystkich moich znajomych, którzy pracują w Urzędzie Marszałkowskim. Niech wiedzą, komu zawdzięczają fatalną opinię o sobie, czyli o urzędnikach państwowych.

Alice Alice
niekompetencja kontra postawa obywatelska 2008-03-31 19.38

Podziwiam Monikę Orzechowską za nieustępliwość. Powodzenia!

Łukasz Stafiej Łukasz Stafiej
NIe pierwszy raz władze lekceważą ekologów 2008-03-31 19.56

Ciekawe jak ta sprawa się rozwinie. Prawdę mówiąc wątpię, żeby szybko nastąpiły jakieś zmiany;/

Joanna Żeliszczak Joanna Żeliszczak
ambiwalencjo! 2008-03-31 21.08

zapomniałaś o oglądaniu zdjęć wnuczka i zalewaniu gorącego kubka..

poważna sprawa-serio

Kasia Kiel Kasia Kiel
Ta sprawa... 2008-03-31 22.36

wraca co roku mniej więcej o tej samej porze, wiosna- lato, a potem jak zwykle cichnie i wszyscy o tym zapominają.
Rok temu obiecywano, że teraz już na pewno zrobią wszystko co w ich mocy, a hałda nadal stoi. Przykre jest to ,że przy okazji musi zatruwać środowisko ,a w tym także pobliskie domy czy działki znajdujące się w pobliżu.. no ale jak już wspomnieliście wcześniej zalanie gorącego kubka to sprawa ważniejsza ;-(

Oliwia Piotrowska Oliwia Piotrowska
Kasiu 2008-04-01 07.21

hałda będzie stała, choć rozpoczęty został proces jej zamykania i rekultywacji. Po prostu nie będzie już na niej składowany fosfogips. Problemem jest takie jej zabezpieczenie, żeby mogła stać nie oddziałując negatywnie na środowisko. Zobaczymy, co dalej.

Przemysław Przemysław
Porada. 2008-04-06 11.14

Radziłbym Pani urzędniczce "wszystkowiedzącej" zapoznanie się z zadaniami jakie musi wykonywać jej departament http://www.wrotapomorza.pl/pl/bip/umwp/urzad/departamenty/dros .
A poza tym chyba powinni niektórych urzędników uczyć podstaw kulturalnej konwersacji oraz umiejętności komunikowania się z petentem.

Dodaj swój komentarz:

Oliwia Piotrows...

Oliwia Piotrowska

X Miejsce w rankingu

Jako była szefowa redakcji od samego startu miałam zaszczyt budować z Wami potęgę MM Trójmiasto. Obecnie zajmuję się rozwojem redakcyjnym dziesięciu portali MM Moje Miasto, choć zawsze blisko mi do Trójmiasta :-) :: gg 2207118 :: skype thuring_wethil :: oliwia.piotrowska@mmtrojmiasto.pl

2207118